Dodaj do ulubionych

fakultety - touroperator czy biuro lokalne ?

IP: *.autocom.pl 12.06.07, 22:38
Priorytet to bezpieczeństwo i jakość (obecność dziecka). Czy w takiej
sytuacji z Side - biuro Wezyr Holidays czy Lena lub inne uliczne ? Odpiszcie !
Obserwuj wątek
    • Gość: Piotrek Re: fakultety - touroperator czy biuro lokalne ? IP: 195.39.217.* 13.06.07, 08:45
      To zależy od kilku czynników.
      Po pierwsze , lokalne biura raczej rzadko mają przewodników polskojęzycznych.
      Więc jeśli nie masz opanowanego biegle angielskiego lub niemieckiego może byc
      problem.
      Sa natomiast wycieczki nie wymagające znajomości języka obcego, np rafting czy
      rejs statkiem po morzu do wodospadów w Manwgacie. Tu cena jest przynajmniej o
      50 % niższa ( za rafting płaciłem 15 e za osobę dorosłą i 7,5 e za dziecko przy
      ofercie organizatora chyba 28 e za dorosłego) . Standart natomiast
      porównywalny , czyli przyzwoity autokar z klimatyzacja, jadalny posiłek.
      • Gość: m. Re: fakultety - touroperator czy biuro lokalne ? IP: *.devs.futuro.pl 14.06.07, 14:03
        wiesz, to nie jest taka łatwa decyzja. fakt, że biura lokalne mają o wiele tańsze wycieczki, ale często mają one niższy standard, no chyba, że się idzie już do sprawdzonego biura, które ktoś nam polecił. z drugiej strony kwestia bezpieczeństwa... no dobra można jechać, ale jak by sie coś nie daj boże stało, to nikt wam nie pomoże, a już na pewno nie rezydent, który w tym wypadku bedzie kilkadzisiąt (conajmniej) kilometrów dalej, bo na riwierze jednak te odległości są spore... w przypadku wyjazdu z touroperatorem rezydenta masz cały czas na miejscu. fakt, że nie zawsze jest on potrzebny, ale masz przynajmniej ten komfort psychiczny, że w razie potrzeby ktoś się tobą zajmie. a w przypadku wyjazdu z dziecmi to chyba bardzo wazne.
        więc twoja decyzja, czy jechać z lokalnym biurem, na własną rękę, czy wydać te kilka euro więcej i mieć święty spokój. wszystko zależy od ludzi, zasobnosci portfela i priorytetów.
        • Gość: Petros Re: fakultety - touroperator czy biuro lokalne ? IP: *.vigo.com.pl 14.06.07, 14:21
          Pewnie dlatego rezydenci zdzierają z nas ile się da, 50% więcej na tej samej
          wycieczce to dużo.
          A co do rezydentów to jeszcze się nie spotkałem żeby jechał z wycieczka, o
          obecny jest tylko przewodniki polskojęzyczny.
          • Gość: rezydent Re: fakultety - touroperator czy biuro lokalne ? IP: *.devs.futuro.pl 14.06.07, 14:33
            żeby bylo jasne!
            TO NIE REZYDENT USTALA CENY WYCIECZEK I NIE ON ZDZIERA Z LUDZI 50% WIĘCEJ! taki jest cennik i kropka. otrzymuje się go w biurze i po takich cenach sprzedaje turystom. jak komuś nie pasuje, to nie jedzie! nikt nikogo nie zmusza! po drugie to jeszcze się nie spotkałem z polskim PRZEWODNIKIEM w turcji. takich po prostu NIE MA! a ten człowiek, który jedzie z tobą na wycieczkę i opowiada ci o zabytkach to nie kto inny tylko rezydent, którego obowiązkiem jest prowadzenie tej wycieczki. żeby być legalnym przewodnikiem po turcji trzeba mieć turecką LIENCJE, której nie ma chyba żaden polak na terenie tego pięknego kraju. w biurze podróży Wezyr wszystkie wycieczki fakultatywne są prowadzone przez rezydentów. od nocy tureckej poprzez jeep safari a na kapadocji skończywszy.
            • tosiana Re: fakultety - touroperator czy biuro lokalne ? 16.06.07, 12:43
              Oczywiście, że zmuszają turystów strasząc, że jeśli wykupi się wycieczkę w
              lokalnym biurze to spotka turystę wszystko co najgorsze i szybko sprzedają te
              wycieczki zaraz pierwszego dnia. Ja z kolei nie spotkałam się z tym aby polski
              rezydent posiadał turecką licencję przewodnika, mało tego często rezydenci
              pracują nielegalnie bez oficjalnego pozwolenia o pracę. Dodam natomiast, że w
              każdym autokarze jedzie turecki przewodnik z licencją, bo inaczej żadna
              wycieczka się nie odbędzie niezależnie od tego gdzie była kupiona w lokalnym
              biurze lub u rezydenta. Jestem byłą rezydentką Jettouristic (nigdy więcej!)
              szefowie zmuszają tych młodych "głupich" rezydentów mówić nieprawdę, a jeżeli
              ktoś niedostosuje się do ich wymogów to wtedy niestety wyrzucają z pracy bez
              zapłaty.
              Od siebie również dodam, że w Alanii biuro Pacho posiada przewodników Turków
              świetnie mówiących po polsku z dużym poczuciem humoru - polecam ! Dla
              zaintersowanych mogę podać adres Pacho: ul. Ataturka 83/d
              • Gość: wojgor Re: fakultety - touroperator czy biuro lokalne ? IP: *.autocom.pl 16.06.07, 15:19
                Powoli wyrabiam sobie opinię na ten temat. Dziękuję za dotychczasowe wskazówki
                i proszę o jeszcze. Jestem zdruzgotany kryptoreklamą, klonami itd. na podbnych
                wątkach w forum wakacje.pl. Forum dotyczące Tunezji i Egiptu dostarczyło mi
                bardzo cennych uwag przed poprzednimi wyjazdami. I jeszcze jedna prośba - Wasza
                opinia o raftingu i 10 letnim dziecku - czy bezpiecznie ? Rafting w okolicach
                Manavgat ? Będę także wdzięczny za Wasze uwagi dotyczące innych fakultetów - na
                co zwrócić uwagę, jakich wpadek uniknąć ? Gorąco pozdrawiam.
                • Gość: Puker Re: fakultety - touroperator czy biuro lokalne ? IP: *.aster.pl 19.06.07, 00:44
                  Hmm powiem ci jako pracownik jednego z turoperatorow, ale rowniez jako czklowiek ktory duzo podruzowal po swiecie sporo widzial i sie naogladal dziwnych rezydentow, biur spod ciemnej gwiazdy i przedewszystkim roznego rodzaju wspanialych turystów nie obrazajac nikogo. Kazdy sport extremalny, snowboard , narty, windsurfing czy tez rafting gdyz jest to jakies extremum niesie ze soba pewna doze ryzyka i dla ciebie i dla twojego dziecka. czy ty wypadajac z lodzi czy twoje dziecko moze udezyc w kamien czy jakis inny twardy przedmiot i stracic przytomnosc. Nalezy jednakze pamietac ze poruszajac sie po ulicach warszawy ze swoim dzieckiem badz wybierajac sie na mazury samochodem na weekend z w-wa masz niemalze identyczne prawdopodobienstwo urazu. Jestem fanem przezyc zwiazanych z raftingiem i innymi takimi sportami. Sam musisz sobie odpowiedziec na to pytanie czy twoje dziecko bedzie moglo przezyc cos co bedzie pamietac przez dlugi czas i cos co wyruzni go na tle jego kolegow, czy tez wyslesz go do kolejnego aquaparku. Kazda z tych opcji jest dobra a wybor nalezy do ciebie , jak i do twojego dziecka ktore moze sie bac wody.
                  Co do biur i rezydentow, rezydenci skrzetnie sobie wypracowali taka opinie. Jak slysze wypowiedz ze ktos byl rezydentem jettouristic i ze jego szef go namawial i tak dalej i tak dalej, to po co to robilas jesli sie na to zgadzalas. Prosze pamietac, ze kazdy prezydent pracuje na swoj rachunek ale przedewszystkim na rachunek firmy. I nie zaleznie czy jest to TUI, neckerman, Triada czy tez jettouristic kazdy z jego pracownikow bedzie wysylal do sklepow w ktorych otrzyma prowizje od sprzedazy itp. I naprawde powoluje sie na zdrowy rozsadek ludzi ktorzy tutaj pisza - zastanowcie sie co o czym piszecie bo naprawde turysci tez sa rozni i jakos was nikt nie obsmarowuje :P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka