Dodaj do ulubionych

Mandaty na Słowacji !!!! UWAGA

IP: 82.177.83.* 08.05.10, 19:27
Uwaga dla wszystkich ktorzy jada przez/na słowacje - roi sie os
Policji w małych miasteczkach - recesja przycisneła czy cuś - ale na
wjazdach w weekendy przed miasteczkami i wioskami stoja panowie

i łapią na 50km/h!!! bo tyle wolno jeździć na słowacji - za +5km/h
jest 50 EURO
, maksymalny mandat 1200 Euro.

co wiecej płatne od ręki - bo jak nie to zabieraja prawko i dają
papier o zatrzymaniu z powodu nieopłaconego mandatu.
można płacic na poczcie/banku.... gotówką. nie ma mowy o łapówkach bo
radar trzyma zdjęcia z przekroczeniem.... kiszka na całego ;D

jak nie zapłacisz kredytowego to ci nie odeślą prawka i masz zakaz
poruszania sie po Słowacji - ścigany karnie.

czyli jak na Ukrainie. tylko wszystko wedle prawa.
Radarów w cholere!!
Obserwuj wątek
    • osudio Re: Mandaty na Słowacji !!!! UWAGA 08.05.10, 21:19
      Gość portalu: // napisał(a):

      > Uwaga dla wszystkich ktorzy jada przez/na słowacje - roi sie os
      > Policji w małych miasteczkach - recesja przycisneła czy cuś - ale na
      > wjazdach w weekendy przed miasteczkami i wioskami stoja panowie
      >
      > i łapią na 50km/h!!! bo tyle wolno jeździć na słowacji

      Trafiłeś na policyjną akcję, których od niedawna jest dość sporo. Trzeba się
      mieć na baczności, szczególnie w weekendy, ale chociaż jest bezpieczniej na drogach.
      Na Słowacji - w terenie zabudowanym, od znaku z nazwą miejscowości (w
      odróżnieniu od polskich znaków nie mają oddzielnego znaku z "zabudowaniem") jest
      50-ka, do zeszłego roku była jeszcze 60-tka.

      - za +5km/h
      > jest 50 EURO
      , maksymalny mandat 1200 Euro.
      >
      > co wiecej płatne od ręki - bo jak nie to zabieraja prawko i dają
      > papier o zatrzymaniu z powodu nieopłaconego mandatu.
      > można płacic na poczcie/banku.... gotówką. nie ma mowy o łapówkach bo
      > radar trzyma zdjęcia z przekroczeniem.... kiszka na całego ;D
      >
      > jak nie zapłacisz kredytowego to ci nie odeślą prawka i masz zakaz
      > poruszania sie po Słowacji - ścigany karnie.
      >

      > czyli jak na Ukrainie. tylko wszystko wedle prawa.
      > Radarów w cholere!!

      Jeśli nie masz przy sobie eura, spróbuj się dogadać z policjantem że pojedziesz
      rozmienić do najbliższego kantoru kasę. Powinien Cię puścić, oczywiście bez prawka.

      a w Polsce to nie ma radarów? Co kawałek to radar stały, nie wiem czy działają
      czy nie ale jest ich mnóstwo. Tutaj nie ma radarów na słupach, jedynie ręczne
      albo w nieoznakowaych autach - działają często na zasadzie, przy ograniczeniu
      prędkości stoi nieoznakowane auto policyjne na poboczu z kamerą-radarem -
      zazwyczaj Skody, a trochę dalej stoi radiowóz który zatrzymuje. Na autostradach
      jeżdzą nieoznakowane radary - Skody lub VW.

      Wystarczy słuchać jakiejkolwiek stacji radiowej - mają bardzo rozbudowane
      serwisy drogowe, większość stacji ma co pół godziny (publiczne SRO, Funradio,
      Express) - mówią w nich gdzie stoją policajci, radary, wypadki itp. Tutaj to
      mają na naprawdę wysokim poziomie, są darmowe numery do zgłaszania takich rzeczy
      dla słuchaczy. Ale za to Słowacy prawie nie znają CB-radia.
    • wislok1 Re: Mandaty na Słowacji !!!! UWAGA 08.05.10, 22:32
      W takie cuda, że kasują za 55 km/h nie wierzę.
      Ale za 60 km/h już to jest realne.
      Cóż, patrz się, jak jadą tubylcy. Jak zwalniają jeden za drugim , to rób to samo.
      Poza obszarem zabudowanym radarów nie ma, bo SŁowacy jeżdzą tam jak wariaci.
      Najlpiej podczepić się pod tubylca, nigdy nie szarżować jako pierwszy.
      Uważać na końcówki autostrad, np. łapią jak cholera w Żylinie, gdzie kończy się autostrada
      • osudio Re: Mandaty na Słowacji !!!! UWAGA 08.05.10, 22:56
        wislok1 napisał:

        > Poza obszarem zabudowanym radarów nie ma, bo SŁowacy jeżdzą tam jak wariaci.

        Mieszkam tu 3 lata a jeżdze ok. 30 tys. rocznie po Słowacji.
        Różnie stoją ale najwięcej radarów jest raczej poza terenem zabudowanym,
        przynajmniej w województwie żylińskim. A Polacy też szarżują, często nawet
        bardziej niż Słowacy.

        > Uważać na końcówki autostrad, np. łapią jak cholera w Żylinie, gdzie kończy
        się autostrada

        Myślisz pewnie o tym bezpłatnym kilometrowym kawałku drogi expresowej w stronę
        Czadcy. Tam faktycznie stoją często - radar, zawsze niebieska Skoda stoi pod
        mostem w połowie tego odcinku, a radiowozy zatrzymują na samym końcu.
        Autostrada jak narazie w Żylinie się kończy od strony Bratysławy jakiś kilometr
        przed miastem.
          • osudio Re: Mandaty na Słowacji !!!! UWAGA 09.05.10, 09:12
            hepik1 napisał:

            > Panowie ,a jak wygląda sytuacja w Povazkiej Bystrzycy?
            > Skończony ten kawałek czy nadal przez centrum przejeźdżamy?

            Kończą właśnie. Termin oddania jest maj 2010 także na dniach mieli by otworzyć
            ten kawałek.
              • osudio Re: Mandaty na Słowacji !!!! UWAGA 11.05.10, 23:36
                Gość portalu: bywalec napisał(a):

                > BTW : nie wie ktoś czy kretyński przepis o zakazie mocowania nawigacji na
                > przedniej szybie wszedł w końcu w życie ?

                Już gdzieś pisałem, że jest to "martwy" przepis, o ile go w międzyczasie nie
                anulowali. Były protesty przeciwko temu zaraz po wprowadzeniu w życie, w TV
                wypowiadał się jakiś wysoki rangą glina że nie będą go wykorzystywać.
                także nie przejmuj się tym, wszyscy tu jeżdżą z nawigacją na przedniej szybie.
              • Gość: gość Re: Mandaty na Słowacji !!!! UWAGA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.10, 21:56
                Odcinek w Povazkiej Bystrzycy jest już otwarty. Jedzie się wygodnie
                aż do samej Zyliny.

                Co do mandatów. Jechałem przez Słowację kilkanaście razy i policja
                mnie nie zatrzymała ani razu. Przestrzegam ograniczeń prędkości i
                tyle. Tylko tyle.
                Natomiast faktem jest, że kontrolują prędkość i to często.
                Ostatni przejazd z Austrii do domu (jechałem w nocy 6 czerwca)– trzy
                patrole policji na autostradzie. Jeden w Bratysławie zgarnął
                jakiegoś szybkiego krakusa, któremu się wydawało, że 90/godz to nie
                dla niego. Następny patrol ok. 100 km przed Zyliną na zwężeniu do
                jednego pasa było ograniczenie do 60. Aż się prosiło jechać
                szybciej – środek nocy, pusta droga – ale zwolniłem i gdy miałem
                64/godz zobaczyłem policjanta odkładającego suszarkę. Jakieś 50
                kilometrów dalej minąłem 3-ci patrol, na odcinku Zylina - Czadca
                kolejny. I ... nic. Nie uważam się za wyjątkowego szczęściarza, po
                prostu jechałem zgodnie z przepisami.
        • wislok1 Re: Mandaty na Słowacji !!!! UWAGA 09.05.10, 15:43
          Polacy szarżują często bezmyślnie, Słowacy wiedzą, gdzie jest policja, radar i uważają.
          Miałem na myśli to miejsce i koniec autostrady od strony Bratysławy.
          Kiedyś tam była wielka łapanka. Jak zauważyłem, że Słowacy zwalniają, to ja też. Kilku Polaków i Niemiec oraz Austriak mnie minęło i pełny gaz. Kilakse metrów dalej wszystkich już brali na bok
            • osudio Re: Mandaty na Słowacji !!!! UWAGA 12.05.10, 13:34
              Gość portalu: ja72 napisał(a):

              > a slyszeliscie cos o sprawdzniu legalnych programow do navi na Slowacji?
              > ostatnio mialem takie info? tylko nie wiem czy prawdziwe?

              Taa, legalność Windowsa w laptopie leżacym na tylnym siedzeniu i prawdziwość
              ubrania też, czy nie kupujesz przemycane podróby u wietnamców :)
              Nie przesadzajmy panowie, Słowacja po części jest "policyjnym krajem" ale raczej
              w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

              I uważajcie, ten tydzień zauważyłem maxymalną ilość radarów i kontrol na
              drogach. Chyba zaczęli większą zakrojoną akcję.
              Nie próbujcie też siąść za kierownicą na JAKIMKOLWIEK alkoholu.
              Z samego rana robią akcję dmuchania w balonik w ramach sprawdzania "zostatkowego
              alkoholu", także nawet na kacu nie próbujcie jechać, "że jakoś raniutko
              przemknę". Mój kolega z pracy już kilkanaście razy dmuchał w tym roku, a
              dojeżdza ze wsi pod Żyliną pare km.
              • wislok1 Taaa 12.05.10, 18:54
                Normalne to nie jest...
                Rozumiem, że policajty stawiają fotoradary, także przenośne.
                Ktoś przegiał z predkością, dostanie fotkę - takie jest życie.
                Ale takie łapanki działają bardzo stresująco.
                Skutek jest taki, że na widok radiowozu ludzie dostają drgawek.
                Czy dzięki temu jest bezpiecznie. Wątpię. Chyba nie o to chodzi w ruchu drogowym

                A tak na marginesie: UWAGA NA NOWY MOST W CIESZYNIE.
                Ostatnio stoi tam policja po czeskiej i polskiej stronie.
                Po czeskiej mają super wypasiony przenośny radar i cykają fotki daaaleko od ronda przy granicy. Nie ma szans, żeby ktoś zauważył policajtów wcześniej.
                Nie dziwię się. Tam niektórzy jeżdża jak świry. Są znaki ograniczenia prędkości, a grzeją 30-40 km więcej
                • osudio Re: Taaa 12.05.10, 21:28
                  wislok1 napisał:

                  > Normalne to nie jest...
                  > Rozumiem, że policajty stawiają fotoradary, także przenośne.
                  > Ktoś przegiał z predkością, dostanie fotkę - takie jest życie.
                  > Ale takie łapanki działają bardzo stresująco.
                  > Skutek jest taki, że na widok radiowozu ludzie dostają drgawek.
                  > Czy dzięki temu jest bezpiecznie. Wątpię. Chyba nie o to chodzi w ruchu drogowy
                  > m

                  Uuuu, drgawki to objaw u człowieka dla którego normalna jazda nie jest do końca
                  zgodna z przepisami :)
                  Od roku na Słowacji obowiązuje nowy, ostrzejszy kodeks drogowy, istotnie
                  zwiększyła się liczba nowoczenych radarów (przenośnych i w nieoznakowanych
                  autach, bo stacjonarnych przy drogach na całej Słowacji jest ledwie KILKA
                  sztuk). Normalnym objawem powinno być ściągnięcie nogi z gazu tam gdzie często
                  stoją kontrole, nawet jeśli akurat tam nie są. I to działa - statystyki są dowodem :
                  www.minv.sk/?dopravne_nehody
                  Rok 2009 w porównaniu z rokiem 2008, zabitych w wypadkach i cięzko rannych
                  spadła o ok. 30% mniej. Nic dodać nic ująć.
                  • wislok1 Re: Taaa 12.05.10, 22:01
                    W Polsce też spadła liczba wypadków, bez takich metod łapankowych.
                    Po prostu są coraz bezpieczniejsze auta, a większość ludzi jeździ rozsądnie, bo wie, że są radary.
                    Nie czepiam się radarów przenośnych, ale łapanek.
                    Wystarczy przesłać fotkę do domu. Tak robią w Niemczech,w Polsce.
                    Nie potrzeba od razu robić z tego cyrk.
                    Taka ilość policji wywiera bardzo negatywne wrażenie na ludziach z Zachodu.
                    Powszechna jest opinia w Niemczech, że Słowacja to kraj policyjny.

                    Co do drgawek, to znajomi ludzie z Czech je mają na widok słowackich policajtów z innego powodu. Po prostu była łapanka i profilaktycznie każde auto z Czech było łapane. Z braku innych pomysłów dopier... się do braku instrukcji pierwszej pomocy w apteczce. Wszelkie wyjaśnienia, że jest konwencja wiedeńska i że Czesi tego nie potrzebują, były ignorowane. Słowacy kazali czeskim autom płacić i cześć.
                    W czeskiej prasie ostrzegano przed tymi łapankami, psychoza doszła do tego, że drukowano takie instrukcje pierwszej pomocy na domowych komputerach.
                    Teraz przycichło, zapewne ktoś z Pragi narobił rabanui odpuścili.
                    • osudio Re: Taaa 12.05.10, 23:00
                      Krótko odpowiem, przesada. Napewno mogę powiedzieć jedno : kto jeździ z
                      przepisami, nie musi się niczego bać. Tych co nie przekraczają prędkości i nie
                      łamią przepisów, praktycznie nie zatrzymują, chyba że jest akcja "dmuchania" ale
                      to tylko krótko w balon i do widzenia.

                      Wiadomo że człowiek zagranicą czuje się mniej pewnie, ma większy stres przy
                      kontroli niż u siebie w kraju. W Austrii też ponoć wymówką na konwencje
                      wiedeńską można sobie tylko pogorszyć sprawę.
                      • Gość: bywalec Re: Taaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.10, 19:40
                        > Krótko odpowiem, przesada. Napewno mogę powiedzieć jedno : kto jeździ z
                        przepisami, nie musi się niczego bać

                        To zupełnie jak w Polsce :)

                        Prawdą jest jednak że większość z nas ma odczucia bazujące na własnych
                        doświadczeniach lub kogoś znajomego. Ja z takim naciąganiem jak na Słowacji (w
                        roku 2005) nie spotkałem się w żadnym innym kraju - a metoda 2 samochodów
                        (stosowana także w Czechach), praktycznie umożliwia wmówienie czegokolwiek, nie
                        ma żadnego dowodu że złamałeś przepis.
                        Mi np. słowacki "misiek" wmawiał że jechałem 60km/h (limit 40km/h).
                        Na pytanie gdzie był zrobiony pomiar, podał miejsce. I okazało się że było to
                        jakieś 30m od miejsca (bramy) z której wyjechałem :)
                        Dziwnym trafem prędkości przekazywane przez radio ZAWSZE były okrągłe 60,70,60 .
                        Nikt nie jechał np. 57,62, 64 km/h.
                        Może teraz jest lepiej...

                        Dla porównania w kraju przez sporą część ludzi uznawanym za mało cywilizowany
                        (Czarnogóra) policja daje WYDRUK z suszarki.
                        • osudio Re: Taaa 13.05.10, 20:02
                          Gość portalu: bywalec napisał(a):

                          > Prawdą jest jednak że większość z nas ma odczucia bazujące na własnych
                          > doświadczeniach lub kogoś znajomego. Ja z takim naciąganiem jak na Słowacji (w
                          > roku 2005) nie spotkałem się w żadnym innym kraju

                          Od tego czasu Słowacja się zmieniła nie do poznania. Jestem tu od 2007 ale
                          słyszałem sporo z opowiadań znajomych jak tu było wcześniej. To nie ta policja
                          co kiedyś. Polska może tylko zazdrościć takiego zaplecza jakie ma słowacka policja.
                            • wislok1 Re: Do osudio 13.05.10, 23:14
                              Ja kupuję austriackie winiety w Czechach, między Cieszynem i Jabłonkowem jest kilka stacji. Najgorzej w Czechach kupić winiety słowackie ! Zwykle nie ma
                            • dokto Można 14.05.10, 16:03
                              Kupowałem jeszcze za czasów korony i przeliczniki byly prawie bez
                              narzutów (tzn nie zdzierali tak jak gdybyś chciał kupić u nas
                              słowacką winietkę.
                              Kupowałe na shellu przed Ba-vą ale i na omv w mieście też byly bo
                              ktoś brał.
                              Na przejsciu autostradowym Jarvce Kitsee masz jeszcze całodobowy
                              punkt OAMTC-u
                            • osudio Re: Do osudio 14.05.10, 18:00
                              Gość portalu: bywalec napisał(a):

                              > Zamierzam przejechać przez Słowację za miesiąc.
                              > Czy orientujesz się czy na stacjach słowackich można kupić winietę austriacką ?

                              Nie wiem jak w głębi kraju ale w Bratysławie i na przygranicznych stacjach z
                              Austrią można kupić bez problemu za tą samą cenę jak w Austrii,
                      • wislok1 Re: Taaa 13.05.10, 23:08
                        Nie znam kierowcy, który jeździ zawsze zgodnie z przepisami.
                        Staram się.
                        W każdym razie 10 razy wolę policajtów czeskich od słowackich.
                        Ci pierwsi to ludzie,
                        jak widzą, że ktoś nie chciał zrobić wykroczenia, to puszczają często wolno lub dają kilka stówek mandatu.
                        Przywalą piratowi.
                        Niestety to jest POWSZECHNA opinia moja i moich znajomych: słowaccy są niesympatyczni i czepiają się po to tylko, aby dac mandat.
                        Ta akcja z dawaniem mandatów Czechom za brak instrukcji pierwszej pomocy w apteczkach była w zeszłym roku, była całkowicie nielegalna.
                        No i co z tego ?
                        • Gość: bywalec Re: Taaa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.10, 19:46
                          Dziwne że ta sprawa z instrukcją nie zostałą nagłośniona w jakichś mediach.
                          Gdzieś czytałem że podobnie jak piszesz, niemieckie miśki dawały mandaty naszym
                          kierowcom za "niemanie" apteczki. Dopiero jak nasi w Wielkopolsce zaczęli kroić
                          Niemców za niemanie gaśnicy (która tam nie jest obowiązkowa), to się uspokoili a
                          nawet - ponoć- mandaty zostały wzajemnie pozwracane.
                          Ale to wyjątek. Czytałem w jakieś lokalnej prasie podkarpackiej (link był chyba
                          na tym forum) że jak na Słowacji zmieniły się przepisy, to jakiś ważniak stamtąd
                          przyjechał i pouczął naszych policjantów co polskie samochody powinny mieć (np.
                          dokładna zawartość apteczki, która na Słowacji jest jakaś specficzna ponoć). A
                          nasi zamiast gościa spuścić na drzewo i zagrozić konwencją wiedeńską + uczulić
                          placówki dyplomatyczne na możliwe wymuszenia to grzecznie przytakiwali....

                          Dzięki wszystkim za info o winietach austriackich :)
                          • wislok1 Re: Taaa 14.05.10, 20:21
                            Sprawa z instrukcją została nagłośniona w czeskich mediach, bo slowacka policja czepiała się tylko Czechów. Było o tym głośno. W czeskich gazetach były takowe instrukcje do pobrania i wydrukowania
                              • wislok1 Re: Taaa 14.05.10, 21:39
                                Nie sądzę, czeska policja nie czepia się o gaśnice, apteczki, itp.
                                Kasują zdrowo za przekroczenie prędkości, ale inne wykroczenia ujdą ( poza brakiem winietki ).
                                Kumpel jechał bez prawa jazdy, zatrzymali go we Frydku i puścili do Polski bez mandatu.
                                Dowód rejestracyjny miał, dowód osobisty też. Na Słowacji to nby się dla niego skończyło niewesoło.
                                W Niemczech za brak przy sobie prawa jazdy jest tylko 20 euro kary.
                                W dzisiejszych czasach policja może szybko sprawdzić, czy ktoś zwyczajnie zapomniał prawka w domu
    • Gość: velo1 żarówki, bezpieczniki - jak z tym teraz? IP: *.centertel.pl 20.06.10, 10:48
      Hi, w ubiegłym roku przeszły przez media informacje o różnych
      dziwacznych, niezgodnych z tzw. konwencją wiedeńską, wymaganiach
      Słowaków odnośnie wyposażenia samochodów. Podobno słowacka policja
      urządzała łapanki na Polaków, wlepiając mandaty za "niemanie"
      zapasowaych żarówek, bezpieczników czy jakoś tam specyficzniej niż
      zwykle wyposażonej apteczki. Wiecie może, jak z tym jest teraz?
      • wislok1 Re: żarówki, bezpieczniki - jak z tym teraz? 20.06.10, 21:46
        Z tymi łapankami na Polaków to bujda.

        Łapali Czechów, ale krótko z powodu braku instrukcji pierwszej pomocy w apteczkach.

        Genralnie policja Słowacji łapie za prędkość, ale jak będziesz znimi dyskutować, a nie płacić mandat, to mogą zainteresować się wyposażeniem w żarówki i apteczki
        • hepik1 Re: żarówki, bezpieczniki - jak z tym teraz? 20.06.10, 23:56
          Zasada jest prosta,zresztą zalecana swego czasu przez przedstawicieli
          naszej ambasady,gdy te plotki były bardzo żywotne-gdy zostaniemy
          ukarani za te pierdoły czyli apteczkę,brak linki holowniczej,brak
          żarówek itp-mandat płacimy ale odmawiamy podpisu pod mandatem a o swoje
          upominamy sie przez ambasadę własnie.
          • wislok1 Re: żarówki, bezpieczniki - jak z tym teraz? 21.06.10, 00:19
            Jedyne wyjście, to w dużej części wredne ... i dyskutowanie z nimi jest bez sensu.
            Z Czeskim policjantem się dogadasz,
            zwykle na początku Czech się rzuca, ale jak jesteś spokojny i mu wytłumaczsz, że nie chciałeś zrobić coś złego,
            to puści bez mandatu albo skasuje symbolicznie.

            Słowacki policjant jest przekonany, że jest Bogiem, a Bóg jest surowy
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka