Strasznie mnie ten proceder denerwuje !!! Jestem osobą asertywną więc zawsze
patrzę prosto w oczy i mówię "DZIĘKUJE". Ale tydzień temu jeden taki młody
człowiek zastawił sobą całe wyjście z metra Centrum. Na moją uwagę "Stoi Pan
na środku, nie mogę przejść", odpowiedział mi "bo tak trzeba". Zdębiałam, i
przyznaję, ocknęłam się z tego zdumienia dopiero tak pod Metropolem. I co wy
na to ?