-
Pucek "O podobnym problemie dyskutowaliśmy w zeszłym roku, wtedy mowa była o czynszach dla księgarni w centrum miasta. Musimy się zastanowić, jak wspierać takie podmioty gospodarcze, by były obecne w centrum i czy koniecznie muszą to być preferencyjne czynsze. Sprawę barów mlecznych również trzeba rozwiązać systemowo."
A ja się pytam czy naprawdę nie było na jego stanowisko kogoś, kto znałby się na tej robocie i nie uczył się wszystkiego od podstaw na stołku? Specjalista od wyważania otwarty...
-
W Miniaturce jadałem jeszcze jako student 20 lat temu i wielokrotnie
później - ogromna szkoda, że zniknęła i pytanie gdzie się podzieją
wszyscy stali bywalcy...
Bardzo dziękuję miłym Paniom z obsługi za bezinteresowny uśmiech przez
te wszystkie lata, do wszystkich klientów, niezależnie od zasobności
portfela :-)
-
Witam
Czy można powidzieć,że jest bar mleczny nr.1 gdzie serwują dobre jedzenie za
studencką cene?
Pozdrawiam
-
Hej,
Które knajpy w Poznaniu mają długie bary. Tak jakoś mnie naszło bo uwielbiam
sączyć sobie jakiegoś alkohola siedząc na wysokim stołku i patrząc na półki
zastawione najprzeróżniejszymi trunkami.
Ewentualnie które bary uwazacie za najlepsze (najładnijsze, najciekawsze itp)
Dzieki i pozdrawiam
-
Pysznie - jak mawiał wytwór zepsutego kapitalizmu James Bond;)
Ja tam lubię zjeść sobie półfrancuskie Pod Arkadami. Ale Przysmak też jest ok.
Pozdrawiam Dr Podemskiego. Zacny komentator.
h_w
-
gdzie student UAM może zjeść w miarę tanio obiad??:> dzięki za pomoc, pozdrawiam :)
-
Byłoby niezwykle dobrze, gdyby San-Epid zajął sie także z taką samą
starannościa polskimi lokalami. niechby także rozejrzał sie sumienniej po
zapleczach sklepów spożywczych, mięsnych itd. Polska zarasta brudem!
-
Oczekuję teraz na wpisy osób, które określały tego Człowieka mianem frajera :)
-
Dziś jadłam obiad w nowym barze mlecznym niedaleko Dworca Zachodniego. Jeden
z najprzyjemniejszych barów mlecznych w Poznaniu! Czysto, ładnie, smacznie,
śliczne jasne stoliki. I - co najważniejsze - dają zwyczajne, metalowe,
sztućce do talerzy. Słowem - git!!!
Jedyne, co nie podobało mi się w tym barze, to nazwa - Euruś; doszłam do
wniosku, że to od Euro :-) Ale to jedyny minus. Reszta - palce lizać!!!
-
Poszła fama, że obiadki wietnamskie dobrze robią na potencję i wspomagają
odwagę. Dlatego co dzień gromadziły się przed serwującymi modne posiłki
budkami szwdrony policji.
-
Moim ulubionym daniem jest zupa owocowa z baru mlecznego "Przysmak" przy
kinie "Bałtyk". Finezja. Kocham bary mleczne! Szczególnie doceniłem je na
studiach!
pzdr:)
-
skur....w..syny rządowe same się wyżywią. Reszta do śmietnika.
-
Znam to miejsce! Rzeczywiście, to dziwny widok bo w dobrze utrzymanym parku jest pełno menelstwa i grup pijących facetów. Podobnie było kiedyś w centrum ale stałe nękanie meneli przez policję spowodowało że się wynieśli.
A co na to straż miejska???
-
Witamy w POlsce, kraju w którym 90% kryminalistów popiera obecny rząd.
-
Mówię o tym na Taczaka barze niby to wegetariańskim z nazwy.
Czasem mi się zdarzało coś tam u niech zjeść, nie powiem żeby jakaś
rewelacja, ale ceny ok, a zawsze jakoś wierzyłam, że jak zamówię coś w barze
wege, to będzie to jedzenie wege.
A tu ostatnio niespodzianka. Pytam się babkę nalewającą zupy w tym barze :
- Z czego zrobiona jest ta zupa?
- Warzywa, soczewica, woda...
Nagle wchodzi druga babka pracująca tam i nasłuchuje, o czym my tu
konwersujemy i nagle się wtrąca :
- No...
-
Plendze? Ja zawsze znałem jako flendze...
-
Ministerstwo Finansów chce obciąć dotacje dla barów mlecznych.
Obcięcie dotacji spowoduje dramatyczny wzrost cen posiłków w barach i -
najprawdopodobniej - zamknięcie większości z nich. Nie możemy się na to
zgodzić!
W barach stołuje się przede wszystkim niezamożna część polskiego
społeczeństwa - emeryci, renciści, studenci... Z ich usług korzysta wiele
osób starszych, chorych i zniedołężniałych, które tylko poczucie godności
powstrzymuje od korzystania z usług opieki społeczn...
-
Cóż to była dla nich za noc pełna wrażeń :)
-
Nie chodzcie tam nigdy, omijajcie to miejsce!
Cieciowi przy wejsciu nie podobaly sie moje sandaly i nie wpuscil przez to
10-osobowej ekipy. Tzn. wpuscic nie chcial tylko mnie, ale reszta solidarnie
ze mna nie weszla do tego okropnego miejsca!
Dziwne jest to, ze obecnosc bialego czlowieka w sandalach im przeszkadzala, a
nie razi ich fakt, ze pelno tam arabusow, hindusow i ch** wie czego jeszcze...
-
Gdzie w poznaniu mozna zjesc sushi - niedrogo i fajne??