-
Od kilku dni mam maly problem do rozwiązania. NIby nic wielkiego ale, sprawa
mnie lekko wkurza.
Mamy slub zarezerwowany w jednym z warszawskich kosciołów ale organista daje
tam czadu jak na pogrzebie, wiec dogadaliśmy sie z innym aby grał u nas na
ślubie. Chcąc być w porządku zadzwoniłam do tego pierwszego i zapytałam czy
nie ma nic przeciwko. A ten bezczel powiedział mi: nie mam nic przeciwko ale
to jest moje narzędzie pracy, dobrze by było mi wynagrodzić to pozwolenie.
Wiec co mam z...
-
Postanowiłam opisać naszą współpracę z księdzem, aby zapytać Was o radę w tej
sytuacji.
Pierwszy raz u księdza (parafia Lubego) byliśmy ze 3 tygodnie temu. Za samo
otworzenie zeszytu zażądał 100 pln, które, chyba ze zdziwienia, zapłaciliśmy
bez słowa. Ksiądz niby zaczął spisywać protokół - wpisał nasze imiona i
adres.
Wówczas ksiądz zażądał zaświadczenia z parafii świadków, że cytuję "nie są
łobuzami". Na to zareagowałam, bo wiem, że potrzebne są tylko dowody
osobiste,
a po...
-
Witam! Muszę o tym napisać, bo jestem zbulwersowana!
Bierzemy ślub we wrzesniu i niedawno poszliśmy do księdza dowiedzieć się
jakie dokumenty trzeba załatwić i wiecie co???? niczego się nie
dowiedzieliśmy poza tym że "TO BĘDZIE KOSZTOWAŁO"!
Zadnego zainteresowania nami,tylko o kasie potrafił mówić!
Natomiast jak byliśmy w parafii narzeczonego ksiądz na nasze słowa że chcemy
się pobrać powiedział:"NO I CO Z TEGO?"
Mam pytanie, ile wy płacicie za swoje śluby? dodam tylkoże ja nie bior...
-
Czy ktoś z Was organizował wesele w hotelu Marriott? Jeśli tak, bardzo proszę
o opinię - ogólna impresja, podejście do klienta, ceny, jakie udało Wam się
wynegocjować. Ja mam w tej chwili zrobioną rezerwację w Villa Park, ale ich
podejście do nas pozostawia wiele do życzenia (zmiany cen, kręcenie z
rezerwacją) a jakby nie było, jest to ten moment w życiu, kiedy naprawdę
chciałabym sobie oszczędzić stresów i nieprzyjemnych niespodzianek...
-
byłam świadkiem mojej koleżanki. Przed wypytałam - czy życzy sobie:
1.twz "trzaskania" szkła dzień przed ślubem
2.sypania ryżem
3.rzucania pieniążkami
Oczywiście wszystko "na szczęście"
Ja jako mężatka przechodziłam przez to wszystko i uważałam, że to jest b. miłe
(no może poza ryżem), ale wolałam się upewnić. Potem dałam cynk znajomym. A
Panaa...Obraziła się już dzień przed za to szkło - bo miała świeżo pomaowane
pazurki, a tu musiałaby zamiatać. W ogóle nie wyszła do trzaskającyc...
-
img205.imageshack.us/img205/4094/s8000759zn1.jpg
img206.imageshack.us/img206/456/s8000763xw6.jpg
img226.imageshack.us/img226/8364/s8000767hu2.jpg