hej!
Kiedys namiętnie czatowałam, często się również spotykałam w realu. Oto garstka obserwacji - zwykle faceci popisywali się samochodami:
- virtual - dzięki inwestycjom, podwoiłem wartość samochodu
- real - kupiłem radio do malucha
V: lubię niebezpieczną jazdę
R: nie hamuję Tico na progach zwalniających
V: (tajemniczo) hmmm, nie spałem przez całą noooc.
R: czytałem książkę do 5.00 nad ranem
na razie tylko to przychodzi mi do głowy. Czat był dla mnie niezłą rozrywką, bawiłam...