-
wymyslilam sobie cos takiego jak "forma bezpieczniejszego zygania"... dzisiaj
niestety uleglam jesj... z mniejszym wyzutem sumienia... juz 2 raz w tym
tygodniu... a naprawde dobrze ogolnie sie trzymam/trzymałam... "bezpieczne
zyganie"-polega na tym ze zamiast obzerac sie słodyczami i typowymi bombami
kalorycznymi ja sie obrzeram chlkaebami razowymi, zyarnistymi, grachamkami,
robie sobie z nich takie tosty (obsmazam na patelni w jajku), zrzeram to
wszystko szybciutko, a potem zwrac...
-
No właśnie czemu bulimia jest niebezpieczna przecież tak naprawde
nie słyszy się informacji o śmierci buliczek. Wiem że niszczą się
zęby bo moje są tego przykładem. Starałąm się nie wymiotować ale mi
nie wychodzi i się poddałam. Mimo że mam 17 lat nie wierze że
przestane się objadać. Wychodze już teraz z założenia że skoro na to
się nie umiera to na siłę leczyć się nie będę.
-
zielona fasolka na białym akrylu
gdzie niegdzie rozsiany kuskus
zastanawiam się
rosła po to, zeby coś dać, ktoś o nią dbał, zrywał, pakował
a ja ją kupiłam. miała mi dac witaminy, i białko
a dała preteks do tego żeby spłynęla do ścieków. ale nie tą drogą, którą
powinna.
chce dla mnie dobrze, a ja to odrzucam. tak jak pomocną dłoń,
na świecie jest głód, a ja tym gardzę i wyrzucam z siebie
bleeeeee
-
... oglasza sie, ze pomaga m.in. w bulimii i anoreksji. Nazywa sie Gutowski i
z tego co zauwazylam jest hipnotyzerem "objazdowym". W Warszawie bedzie do 18-
go maja. Trafilam na jego ogloszenie w jakiejs gazecie.
W zadnym wypadku nikogo nie namawiam, zeby tam isc, bo hipnoza wykonana
niefachowo jest bardzo NIEBEZPIECZNA. Chcialabym jednak zapytac czy ktoras z
Was probowala sie w ten sposob leczyc? A moze bylyscie u niego?