Siedzę sobie nad dwoma potężnymi tomami: „Archeologia Miasta Poznania”. Zawierają one też katalog odkryć, badań, wykopalisk, plany i opisy. Szukam informacji o fortyfikacjach miasta ale przy okazji widzi się też coś innego.
Coś niesamowitego. Dopiero gdy weźmie się do ręki takie dzieło, gdzie skomasowane są informacje z przeszło 100 lat badań to się widzi gdzie się mieszka. Tak naprawdę to mieszkamy na jednym wielkim cmentarzysku. Tylko tego już na powierzchni ziemi nie widzimy....