-
W tym roku jesień niekoniecznie złota. Mi osobiście brak słońca
doskwiera. Jak sobie z tym radzicie?
-
Fetish balsam na kobiecą chandrę lub wyuzdane pragnienia. Co, o tym sądzą Panie?
“W przelocie normalnej codzienności,
Niezobowiązujaco, tak tylko z ciekawości,
Dla odrobiny perwersyjnej przyjemności”
Czy gdzieś w mszałych zakamarkach kobiecego umysłu normalnej kobiety czają się fetish pragnienia?
Czy to głównie domena facetów?
Czy normalne kobiety (tzn. nie dominy szukające sponsoringu) intryguje:
Jakie to uczucie, gdy facet klęcząc z tyłu za nimi, czczi posłusznym j...
-
Każdy ma pewnie takie dni, jak sobie z tym radzicie?
Ja mam kilka sposobów, które do tej pory mnie nie zawodziły:
1. generalne porządki + póżniej kąpiel z bąbelkami
2. sport + później kapiel z bąbelkami
ale dziś jestem już bardzo zmęczona, a same bębelki to jakby za mało...
-
Mam prawie czterdziestke na karku, a tu pierniczy mi sie dlugoletni zwiazek z facetem. W ostatnich dniach on ewidentnie i dosc srodze narozrabial i ja mu daje juz od paru dni do zrozumienia ze oczekuje na jakies wyrazne dzialania pojednawcze z jego strony, a on nic. Bardzo to wszystko toksycznie z jego strony wyglada, ze tak powiem i on sie juz nie zmieni, wiec wypada mi chyba zwinac manatki. Od paru dni rozgladam sie za mieszkaniem do wynajecia, zeby sie wyprowadzic, ale bez skutecznie bo je...
-
czasami miewam takie dni, że czuję się najbrzydsza, najgorsza i najbardziej
niepotrzebna na świecie.
jakie są wasze sposoby na tak fatalne samopoczucie?
-
> > > > Często zdarza się nam mieć zły dzień. I bardzo chcemy się na
> > > > kimś wyżyć. Tak, to się naprawdę zdarza. Ale moim zdaniem
> > > > zbyt często wyżywamy się na bliskich i znajowych, podczas
> > > > gdy o wiele lepiej jest wyładować stress na kimś zupełnie
> > > > obcym.
> > > >
> > > > Postąpiłem tak pewnego dnia. Przypomniałem sobie w biurze o
> > > > zaległym telefonie, jaki mia...
-
...spac się chce, zimno na dworze, szaro i leje a do następnego
weekendu az 5 dni ;) a tak sobie pomarudze trochę :P
-
Mam dosyć tej beznadziejnej pogody, brakuje mi słoneczka, cieplych i
długich dni i cudnych wieczorów :( wstaje ciemno,przychodze do domu
ciemno :( i to uczucie wiecznej beznadziejności...
-
i poszła śmietana w aerozolu..... bleee, czuję się teraz okropnie...
-
Coś mi się dzisiaj życie przestało podobać. Na ogół jestem niepoprawną
optymistką, świat jest doskonały, ludzie dobrzy i piękni i wszystko gra. A
dzisiaj jakies takie wszystko szare. Najchętniej zaszyłabym się w kącie i
popłakała a nie moge bo szef patrzy. Wszystkie problemiki urosły do wagi
słonia, życie jest okrutne, ja za gruba, szef obrzydliwy, ludzie okrutni i nie
chce mi się żyć! Racjonalnych powodów brak.
Co robić???????
-
Chcę się zakochać. Nawet nieszczęśliwie, ale zakochać. Co by we mnie
jakieś uczucia się pojawiły, coś drgnęło... A nie taka jestem
pusta... jak ten żelek bez nadzienia.
Poza tym zmokłam dziś jak diabli, bo zapomniałam parasolki, bolą
mnie mięśnie i nic mi się nie chce. I okres niedługo dostanę.
-
czy wy dziewczyny też tak macie czasami, że chce sie wam płakać, użalać się
nad sobą, wyzalić a nie macie w ogóle powodu do tego ? Bo mnie to właśnie
dopadło, bym najchętniej usiadła i zaczęła płakać, tak mocno, że bym aż
powódź spowodowała! Zamknęła się gdzieś i przestała o wszystkim myśleć, i
obudzić się najlepiej na wiosnę, tylko czy wtedy będzie lepiej? I przytulić
się jeszcze do swojego mężczyzny, ale jest daleko :(
-
No właśnie, jak? Powiem tylko, że moja jest wielka jak Czarna Dziura, i nie
daje mi spokoju od wczoraj. Może macie jakieś doświadczenia, antidotum na taki
stan ducha?
-
Pomocy!!!!jest smutno,źle,nie mam ochoty na nic,nie mam apetytu!Jak się z
tego otrząsnać?Znacie jakis sposób?Dorota
-
Spedzilam wakacje w towarzystwie, ktore mi bardzo
odpowiadalo.
Przyzwyczilam sie do wspolnych rozmow, spedzania
czasu, gotowania, wycieczek i bycia razem. Teraz
po skonczonym pobycie bardzo mi tego brakuje.
-
Mam problem. Od kiedy zmieniła się pogoda, pada, wieje wiatr i jest zimno, nic
mnie już nie cieszy. Powinnam być szczęśliwa, bo mam niemal wszystko, czego
potrzebuję. A ja już od kilku tygodni nie potrafię się tym cieszyć. Dlaczego?
Znowu łapie mnie coroczna jesienno-zimowa chandra :( Macie może jakieś
sposoby, jak ją można zatrzymać jeszcze w tym wczesnym stadium? :(
-
:((((
-
W piątek ubiegły skończyłam 28 lat. Zrobiłam sobie bilans roku i bilans
ostatnich 10 lat. Oto co mi wyszło:
- niedokończone studia (brak kasy)
- facet który oszukuje (związek na wykończeniu)
- brak pracy
- mieszkanie z rodziną co dodatkowo powoduje moje stany nerwowe i pogłębia
depresję
- wszechogarniająca beznadziejność, pustka i samotność
Jestem w takim stanie że nie potrafię znaleźć jakiegokolwiek w miarę
sensownego wyjścia. Poza tym mieszkam w mieście objętym 35% bezrobociem...
-
Mam teraz dłuuugi urlop (do konca wakacji) ale jakos nie potrafie
sie z niego cieszyc. nic mi sie nie uklada, kloce sie z facetem,
rodzina. wszystko mnie drazni. snuje sie calymi dniami po domu nic
nie robie, mam wrazenie, ze mi wszystko przez palce przecieka. jest
fajna pogoda, a ja zamiast cieszyc sie wolnoscia tylko bym
ryczala.moze jakis deprim pomoglby?