Są w życiu człowieka dni o których lepiej nie wspominać.Zauważyłem na sobie
im gorsza pogoda to człowiek jest bardziej pesymistycznie nastawiony na
świat.A jak robota na dodatek nie idzie to każdemu w domu się oberwie.
Czy macie jakiś złoty środek na swoistą chandrę ?
Chyba że żaden z was nie miewa podobnych stanów ?
PS.Pamiętam cytat z epoki Gierka jak były braki w sklepach mięsnych.
"jak Cię chandra zżera -zjedz kawałek sera"---Próbowałem ale mi ser nie
pomaga.