czuję się fatalnie..myślałam że rzyganie potrwa 1-2 dni a dzisiaj zwolniłam
sie ze szkoly zeby sie uczyc do egzaminu,ale nie mogłam się skupić,dopiero po
napadzie-10 kanapek,nutella,3 batony -zwymiotowałam i już zaspokoiłam swój
głód psychiczny,ale co z tego??!!! czuję się podle,totalne zero.. jestem
wycieńczona tym wszytskim..męczy mnie to..chciałabym utrzymać chociaż dietkę
1000kcal,dzisiaj nawet miałm nic nie jeść bo miałam okazje..i co??ku..
zabiję się:( jem-rzygam-jem-rzygam-...