-
Już od paru tygodni chodzi mi po głowie ten wątek, ale zawsze przypominał mi się w pracy, gdzie, jak wiadomo, książek nie mam i zacytować nie mogę.
Bardzo podoba mi się ta rozmowa pomiędzy starszą panią a Kłamczuchą, tuż po zdemaskowaniu jej prawdziwych intencji (chęć wynajęcia pokoju).
[i]- Ponieważ i tak straciłam wszystko w pani oczach - oświadczyła [Aniela] brawurowo - mogę się przyznać, że to, co mówiłam o pani obrazach, to szczera prawda.
- Być nie może. Czy ty w ogóle uznajes...
-
No właśnie. Czy ja jestem ślepa i nie zauważam, czy rzeczywiście postacie Jeżycjady bardzo mało wspominają? Za każdym ciągnie się rodzinna historia w postaci babć, dziadków, ciotek, przyjaciół rodziny - a oni mają najwyżej rodziców, babcię ma Aurelia i to wszystko. Maciek wspomina omdlewającą ciotkę z Pobiedzisk, która każe się całować - ale czy ktoś jeszcze wspomina cokolwiek poza wydarzeniami opisanymi w poprzednich tomach?
-
Pamiętacie scenę w KK, w której szanowna rodzinka Borejków w liczbie 5 osob zjawia sie znienacka na obiedzie u Feli ( zatelefonowali zaledwie godzinę przed) i zostają ugoszczeni wystawnym, obfitym wręcz królewskim obiadem? Ciotka Fela w dobie kryzysu podała m.in mięsko komercyjne, pyzy na parze, makowiec a Borejkówny zarły bez opamiętania i bez jakiegokolwiek wychowania. Ja sie pytam wobec tego- skąd nagle ciotka i jej dwuosobowa rodzinka były przygotowana na niespodziewany obiad dla wygłodz...
-
Zainspirowana wątkiem o nieocenionej Marcie Jedwabińskiej
(nieocenionej zwłaszcza przez niektorych, przez niektórych zaś
przecenionej), zaczęłam się zastanawiać nad innymi paniami w
podobnym wieku przedstawionymi w Jeżycjadzie. Wbrew pozorom, jest
ich całkiem sporo. Możemy wyróżnić szaloną malarkę w turbanie
(ciotka Lila), zgorzkniałą, samotną, starannie zaondulowaną damę w
gustownych beżach (pani Szczepańska), artystkę w sferze kulinarnej o
ciętym języku, oczywiście ów cięty ję...
-
Zawsze mnie to zastanawiało. Pod koniec Kłamczuchy główna bohaterka
porzuca pracę pomocy domowej u Dąbek-Nowackich. Jak wiadomo, celem
tej pracy -- oprócz głównego, którym było przebywanie blisko
Pawełka -- było również zarobkowanie w celu uiszczenia opłaty za
pokój u ciotki Mamertów. No więc koniec książki, Kłamczucha rzuca
pracę, środek roku szkolnego -- i co? Znajduje inną pracę? Też jako
pomoc domowa? Czy też robi co innego? Jak Wam się wydaje?
-
Czy ktoś może mnie oświecić,o co chodzi w Brulionie z Anielką,dlaczego ona
nie miała gdzie mieszkać?wiem że zmarła ciotka Lila a Mamert z rodzinką
wyjechał do Tunezji na kontrakt.Tylko dlaczego Aniela w tej sytuacji straciła
pokoik?Przecież tym bardziej powinno im zależeć żeby mieszkaniem zajął się
ktoś znajomy.Nie stracili przecież tego domu po ciotce bo wiemy że po powrocie
tam mieszkali.
Żeby nie było ja nie wytykam tego jako wpadki,może wtedy były jakieś dziwne
przepisy ,któr...