Wzruszy was moja historia.
Brat mojej mamy to alkoholik. Ostatnie 30 lat spędził na wykańczaniu ciotki i
jest już blisko. Moja ciotka nie ma za bardzo komu się skarżyć więc dzwoni do
mojej mamy i wykańcza ją opowiadaniami jaki to bydlak z jej brata. Moja mama z
aureolą, wytrzymała męża alkoholika przez lata, czyli mojego starego, któremu
10lat przed śmiercią przyszło do głowy by nie pić, tylko nosić za matką
siatki, wozić ją na targ i do sklepu, kupować jej kwiatki i robić kawę do
łóż...