-
jestes to wejdz na gg czekam chwilke:)
-
W wieczrór wigilijny bez uprzedzenia przyjechała siostra mojej mojej
mamy (ciocia ma70 lat)(mieszka 500 km od nas), praktycznie bez
bagażu, nie uprzedzając swojego mąża alkoholika (to pewne) ,ani syna
(też za kołnierz nie wylewa). Z moją mamą nie utrzymywała
praktycznie kontaktu). Jej drugi młodszy syn mając już rodzinę
zaczadził się i zmarł. od tamtej pory , a było to jakiś 5 lat temu
(tak jej mąż i syn twierdzi - ,że ciotka zwariowała. nie wiem co o
tym sądzić. Twierdzi ,ze ro...
-
jakos mniej tu zagladam...moze dochodze do siebie bo nie jestem juz taka
marudna jak bylam;)
-
ale mi dobrze. aż szkoda iść spać.
-
a przynajmniej tak mi sie wydaje. Mozliwe, ze sama do tego doprowadzilam.
Zawsze mialam problemy z nawiazywaniem kontaktu, bylam niesmiala, ale od
jakis 3 lat krag ludzi wokol mnie maleje, i juz wlasciwie prawie nie mam do
kogo zadzwonic. Starzy znajomi powyjezdzali, a nowych nie mam. Wydaje mi sie,
ze zawsze na wstepie mysle sobie, ze ten ktos na pewno mnie nie polubi i "na
wszelki wypadek" sama sobie obrzydzam ta osobe, lub po prostu odpycham,
zbywam polslowkami, wyniosloscia. O...