no i niestety doszło to tego ze musze wybrac sie na ważna rodzinna
uroczystośc (wesele) i nie mam kogo zabrac ze sobą.
Juz sobie wyobrażam te ciagłe pytania wujków i cioć i babć. Jak to możliwe ze
nie mam chłopaka. Po raz pierwszy w życiu panikuje z tego powodu. Bardzo chce
sie dobrze bawić tego wieczoru, a jak to zrobić bez kogoś miłego, zabawnego,
ładnego i dobrze pląsającego weselne kawałki? Pomocy jak kogoś znaleźć na
jeden chociaż wieczór.
czy można w warszawie wynając chłop...