Nic nie piszemy o śmierci Bońka Dymarczyka, a to przecież jedna z bardziej
znanych osobowości Częstochowy. Tak zagatkowo zamordowany, dlaczego nic o tym
się nie pisze. Dopiero koledzy próbują naświetlić sprawę. Jeśli nie zrobimy
hałasu będzie kolejna "zapomniana śmierć".