Zaraz za mostem śląsko-dąbrowskim jadąc w kierunku zoo,po lewej
stronie w krzaczorach przy wiśle..niby namiot,rozciągnięte sznurki
na których suszą się łachmany i ludzie których nie widać,których nie
ma,obok których przechodzimy obojętnie,żyjący w/g swoich zasad
których nam zwykłym wymoczkom nigdy nie będzie dane poznać...
To zastanawiające jak łatwo można przejechać tamtędy odwracając
głowę w stronę parku zieleni,jezdnia to itna linia demarkacyjna....
Przystaję na światłach...