-
Kochani!
Sytuacja wygląda tak, od 2 lat zajmuję się wychowaniem syna,taką podjęliśmy z
mężem decyzję, jak Mały sie urodził. Podkreslam, że to była wspólna decyzja.
Prowadzę dom tzn.mieszkanie, gotuję, sprzątam... itp. Mąż pracuje po 10
godzin dziennie i nie zajmuje się sprawami domu, nawet rachunki i opłaty są
na mojej głowie. I dobrze, daję sobie radę. Problem polega na tym,e mojemu
mężowi wydaje się, że ja nic nie robię, no bo co można robić cały dzień w
domu? On myśli, że ja c...
-
Czy trzeba mieć diagnozę "raka",aby zacząc doceniać chwile ??akie codzienne,zwyczajne?
Nie przejmować się drobiazgami,złym spojrzeniem szefowej,brakiem spojrzeń ukochanego?
Tak sobie myślę...apropos śmierci Ani,znałam ją...zle mi z tym ,że umarła,wiem,ża pod koniec doceniała zycie.
Czy Wy tez doceniacie ?
takie zwykłe chwile ? Czy tez na emamie cacy,cacy,a w rzeczywistosci-ciągle jest nie tak ?:/
Cieszmy się z dzisiejszego wieczora,z fajnego tygodnia,który sie jutro rozpocznie.Będzie do...
-
Właśnie się wczoraj dowiedziałam i z tego powodu
przepłakałam pół nocy.
To nic że nasze dziecko jest zadbane i najedzone,
ja sprzątam, piorę, gotuję dla nas i moich rodziców
którzy zajmują się dzieckiem, robię zakupy,
pracuję na kierowniczym stanowisku i nie mam kiedy
się obijać.
Po prostu jestem codziennie zmęczona i ostatnio bardzo
nerwowa. Wybucham przy możliwej okazji. Doprowadza mnie do
szału jego powolność, i to że ma na wszystko czas i że
ja mam odpoczywać, leżeć i nic nie ...
-
Witajcie.
Dostanę szału albo nie wiem czego.
Mój mąż ostatnio przechodzi samego siebie.
Dzis własnie dowiedziałam się jaka to jestem złą matką i zoną.
Szlag mnie trafia jak płeć męska potrafi docenic nasz wysiłek w zmaganiach
dnia codziennego.!!!!!!!!!!!!!!
Mam dwojke dzieci: 6 lat i 3 latka.
Wracam z pracy okolo 16-stej, po drodze robię zakupy.W domku gotuje obiad,
sprzątam, piorę itp.itd (nie będe wymieniac wszystkich czynności, bo nam
kobietom nie są one obce).W miedzyczasie po...
-
Czy mężowie doceniają i szanują Waszą pracę i cieszą się z tego, że
zajmujecie się dziećmi, czy raczej uznają to po prostu za
konieczność.I czy Wy czujecie się z tym "pozostawaniem" w domu
dobrze? Tak mnie naszło to pytanie po rozmowie z mężem koleżanki,
który nie jest zadowolony, ze żona nie pracuje zawodowo(mimo że mają
roczne dziecko), nie chodzi tu o względy finansowe.
-
Jestem na urlopie wychowawczym, córeczka ma rok.
Oboje byliśmy przekonani o tym, że ja zostanę z nią jakiś czas w domu, tym
bardziej, że możemy sobie na to pozwolić.
Dziecko urodziło nam się 9 miesięcy po ślubie.
Mąż pracuje od rana do wieczora, często też w weekendy. Jest kochanym tatą,
kiedy może zajmuje się małą, uwielbia ją, ona jego też. Między nami też jest
dobrze, kochamy się i szanujemy, lubimy spędzać ze sobą czas ale...
Czasami mam wrażenie, że mąż ma w nosie moją pracę w ...
-
Dziewczyny, ktora jest dumna ze swojego meza? Ja z mojego bardzo, naprawde. Mam wspanialego faceta. Czasem mnie wkurza na maksa, ale on jest naprawde wielki. I czesto niestety go nie doceniam.
-
W ogole nie moge sie ostatnio dogadac z niemezem......jest dobrze
ale tylko wtedy kiedy to ja sie usilnie staram tzn.podlizuje
sie,rezygnuje ze swoich racji bo juz nie mam sil sie wyklocac o
nie....Pomaga w domu ale....no wlasnie POMAGA jak go poprosze....a
nie ma podzialu obowiazkow(tzn ja musze isc i poprosic go by zmyl
naczynia albo by w czyms tam innym pomogl jak by kurcze nie widzial
ze mam nawal roboty i ze nie radze sobie i zaraz wybuchne.....)
Probuje rozmawiac ale to ni...
-
"ważne, że potrafisz czynić dobro. ważne, że doceniasz jego ogrom"