Dodaj do ulubionych

nie chce z nim spac....

13.02.08, 13:55
W ogole nie moge sie ostatnio dogadac z niemezem......jest dobrze
ale tylko wtedy kiedy to ja sie usilnie staram tzn.podlizuje
sie,rezygnuje ze swoich racji bo juz nie mam sil sie wyklocac o
nie....Pomaga w domu ale....no wlasnie POMAGA jak go poprosze....a
nie ma podzialu obowiazkow(tzn ja musze isc i poprosic go by zmyl
naczynia albo by w czyms tam innym pomogl jak by kurcze nie widzial
ze mam nawal roboty i ze nie radze sobie i zaraz wybuchne.....)
Probuje rozmawiac ale to nie przynosi rezultatow bo stwierdza ze ja
ciagle zrzedze i nie doceniam tego co mam....ech...no i powiedzialam
mu wczoraj ze ma sie wyniesc z lozka i nie bedziemy spac razem
dopoki sie nie dogadamy(i tak spalismy ostatnio obok siebie-chyba ze
ja sie postaralam go zachecic).Jakby co to nie spi na podlodze tylko
na lozku w innym pokoju.....czy ja przesadzam?ale zaczyna mnie juz
powoli meczyc to ze nie mozemy sie dogadac....
Obserwuj wątek
    • m.nikla Re: nie chce z nim spac.... 13.02.08, 14:23
      też tak zrobilam z facetem kiedyś...i to był początek końca...
      • mama-zuza Re: nie chce z nim spac.... 13.02.08, 14:31
        no właśnie tez sie obawiam tego ze to juz jest poczatek
        konca........ale nie wiem juz co robic...
    • wieczna-gosia Re: nie chce z nim spac.... 13.02.08, 14:36
      omaga w domu ale....no wlasnie POMAGA jak go poprosze....a
      > nie ma podzialu obowiazkow(tzn ja musze isc i poprosic go by zmyl
      > naczynia albo by w czyms tam innym pomogl jak by kurcze nie widzial
      > ze mam nawal roboty i ze nie radze sobie i zaraz wybuchne.....)
      > Probuje rozmawiac ale to nie przynosi rezultatow bo stwierdza ze ja
      > ciagle zrzedze i nie doceniam tego co mam....

      Sluchaj- byc moze zrzedzisz, skoro on to tak odbiera to trzeba to podoac w
      bardziej strawnej formie. Ja nie zakladam ze nie masz racji tylko zakladam ze on
      ma swoje racje i byc moze gdzies posrodku musicie sie spotkac. Byc moze nie
      przeasadzasz, ale ogolnie zlosc jest zlym doradca. Jesli rozmawiacie w gniewie
      to on naturalnie sie broni i zapiera a ty naskakujesz. Zlap moment kiedy oboje
      jestescie w miare wypoczeci na neutralnym gruncie i na spokojnie bez oskarzen
      typy TY mi nie pomagasz, TY nic nie robisz- zakombinujcie. Moj maz nigdy sam z
      wlasnej inicjatywy nic z siebie nie robi w domu- nawet jak wyjechalam na miesiac
      to robil, ale zadaniowo- gacie sie skonczyly to trzeba uprac, czlowiek zglodnial
      to trzeba zjesc, ale bez polotu i inwencji. I ustalilismy ze kupimy zmywarke bo
      o to szlo na noze i ze ja jednak za niego pomysle co zrobic trzeba, ale on
      jednak to zrobi. I ze ja nie bede mu przypominac, a on nie bedzie zapominal. Itd
      kazda rzecz potraktowalismy nie jako ja tobie tak to ty mi tak, tylko jako
      problem. Byc moze faktycznie nie doceniasz tego co masz_ niech on ci wykaze co
      wlasciwie masz. A ty mu pokaz co on ma. Ja mam doswiadczenie z furiatem, ktory
      najpierw wrzeszczy a potem dopiero do aksonow docoera co wlasciwie uslyszal,
      sama tez jestem furatka i u nas musi byc spokojnie i politycznie.

      I po mojemu smile
    • tosina Re: nie chce z nim spac.... 13.02.08, 14:47
      A długo jestescie razem?Bo moze znudziłas sie mu i nie wie jak to
      skonczyc.Stad to "jest dobrze gdy sie podlizuje". JAk spora czesc
      ludzi nie ustaliłas zasad wspolnego egzystowania. Robiłas ile mogłas
      ale teraz gdy chce zmian on jest zdziwiony. Bo dobrze mu było
      mieszkac z gosposia i nałożnica w jednym.

      .
      • mama-zuza Re: nie chce z nim spac.... 13.02.08, 14:54
        Podobno mu sie nie znudzilam....i nie chce sie wyprowadzic,tylko ja
        zrzedze i nie doceniam......ja juz nie wiem.....moze rzeczywiscie
        nie doceniam?A to ze duzo gadam(wg mnie nie zrzedze tylko probuje
        podjac rozmowe) to jest prawda....
    • driadea Re: nie chce z nim spac.... 13.02.08, 15:19
      Kochana, to jest facet - pokaż mi jakiegoś faceta, który potrafi czytać w
      myślach! Zróbcie kompromisowy (a nie przepychankowy!) podział ról i się go
      trzymajcie. I tyle.
      • mama-zuza Re: nie chce z nim spac.... 13.02.08, 15:23
        Dlatego nie czekam az on sie domysli tylko mu o tym mowie.......ale
        potem jest ze zrzedze.trudno jest zrobic u nas "sztywny"podzial rol
        bo kiedy on remontowal lazienke(sam wszystko zrobil-slicznie!) to ja
        przejelam wszystkie inne obowiazki tzn.gotowanie,zmywanie,sprzatanie
        w kuchni,mala.Teraz jest sesja a facet jeszce prace mgr pisze
    • fryzjereczka2 Re: nie chce z nim spac.... 13.02.08, 17:10
      dziewczyno nie zadreczajsię on i tak nie wie jaki ma skarb w domu a
      tak wogóle to który facet doceni kobiete my musimy wszystko zrobic
      sprzątnąć ugotować uprać i jeszcze dać dupy tylko że sex zprztmusu
      to żaden sex co ci to da że pójdziesz z nim do łóżka jak
      potraktójesz to jako twój obowiązek a to nie tędy droga do udanych
      relacji między dwojgiem ludzi jeśli cię to męczy to mu o tym powiedz
      ze sex to ma być przyjwmność a nie obowiązek ja tak zrobiłam i
      czasami jest dobrze a czasami żle jak to w małzeństwie trzymaj się
      laska nie daj sobie wejść na głowe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka