-
Mamy juz jednrgo kota ( kotkę ), która ma trzy lata izastanawiamy się nad tym
zaby wziąć drugiego kota. Jak to jest??? Czy kotka nasza zaakceptuje
dtrugirgo kota?? Czy brać kota czy kotkę?? Kotka jest wysterylizowana.
Prosz e o porady, tych którzy maja po dwa koty.
-
czesc
Doradzcie mi - mam duze mieszkanie, psa i kota. Znajoma ma przepiekne male
rudzielce, chce mi dac jednego, mam juz rudzielca kota, wiec fajnie by bylo
zorganizowac mu braciszka. Boje sie tylko co powie moj wspollokator, niebawem
maz. Marze o jeszcze jednym kocie, on marzy o dziecku...
Powiedzcie mi - czy argument finansowy jestem w stanie zbic twierdzac ze to
nie jest histeryczny wydatek, ten drugi kot?
No i czy nie przesadzam z tymi zachciankami?
Troche chaotycznie pisze, ale s...
-
chce miec drugiego kota i nie wiem czy powinien to byc ON czy ONA
mamy juz jedna ONA ma 1,5 i nie wiemy co jest najrozsadniejsze:
1. Wolelibysmy ONA bo jakis sentyment po obecnej ONEJ ale nie wiemy czy sie
polubia
2. Nie wiemy czy jakiegos podrasowanego czy dachowca (obecna ONA to piekna
czarna dachowka ale taki piekny syjam hmmmyyy)
3. Moze jakiegos ze schroniska
4. Mamy jeszcze psa i nie wiem jak on to przezyje (Ona tak go ustawila ze
milo). Jak sie pojawila ONA to nosil ja w zeb...
-
glowa rodziny: 9-letnia kocica, krolowa swojego mieszkania, rozpieszczona,
leniwa, raczej niedodykalska, sama przychodzi, gdy ma ochote na pieszczoty.
od wczoraj mamy 3-miesiecznego kocurka, radosny, pewny siebie, lasi sie do
domownikow, a kocica obrazona.... :(
sa szanse na przyjazn albo chociazby zero-plus tolerancje?
po niepelnej dobie koty sa na etapie ganiania po mieszkaniu, prezentacji
napuszonych ogonow, fukan i podchodow. kocica rezydentka stroni od pieszczot
domownikow, a ...
-
2 miesiące temu zaadoptowaliśmy 6-miesięcznego kotka. Straszna przylepka, ale urwis. Dzisiaj przywiozłam drugiego, brata rodzonego. Kot drugi - nieśmiały, tchórzliwy. Kot pierwszy zareagował na nowego zachowaniem dziwnym - próbował z nim kopulować. Nowy w ogóle się nie broni, schował się w mysią dziurę i nie reaguje na nic. Jest bezwolny, daje się wyciągnąć z zakamarka, pozwolił obciąć sobie pazury, ale za chwilę się gdzieś wczołgał. Kot pierwszy ciągle się nim interesuje, zaczepia, i gryzie ...
-
witam raz jeszcze:)już kiedyś zakładałam wątek o mojej kotce z zezem (nic jej nie jest oczywiście). teraz natomiast chce sie podzielić z Wami problemem- chce przygarnąć drugiego kota/ kotkę. Powody standardowe: pracuje, zostawiam moją kotę na kilka godzin samą i wyraźnie jej to nie służy, panikuje ona jak wychodzę , jak wracam najpierw sie cieszy, a potem odreagowuje leciutką agresją..jednym słowem, myśle że to dobry pomysł i trzeba jej towarzystwa.
tylko teraz dylemat: małego kota, żeby si...
-
czesc
mamy w mieszkaniu (malutkim) jednego kota.
uwielbia sie bawic wiec smutno mi jak zostaje w domu sam na caly dzien.
niestety oboje wychodzimy do pracy.
no i wkurza mnie jak rozrabia w nocy sciagajac wszystko z polek zeby nas
obudzic, bo w koncu ma tak malo towarzystwa.
z drugiej strony - miejsca jest malo, a do tego nasz kociak jest na
specjalnej diecie (klopoty z pecherzem)
jak w tej sytuacji oceniacie pomysl drugiego kotka?
czy bedzie w sumie jeszcze wiecej rozrabiani...
-
To,że chcę drugiego kotka to rzecz bezdyskusyjna. Jak technicznie przygotować
się na "drugiego"? Muszą być dwie kuwety itp.?
-
Mam kłopot z mężem - za nic się nie chce zgodzić na dokocenie. Argumentuje,
że mamy za małe mieszkanie na 2 koty (ok.30 m kw.) i że na takim małym
metrażu "będzie czuć". Drugim argumentem jest to, że życzyłby sobie innych
priorytetów w naszym życiu ... i że ma dość moich zachwytó nad futrzakami.
Czy ktoś ma podobne doświadczenia z partnerem, ale zakończone pomyślnie? Będę
wdzięczna za wszelkie sugestie ...
Czekam na poważne rady. Osoby pragnące dać upust swojej złośliwości proszę...
-
Mam już kotkę prawie czteroletnią, dzisiaj dołączy do nas prawie dwuletni
kocurek (wykastrowany). Chcemy mieć dwa koty, zeby było im razem raźniej i
weselej. Nie zdecydowaliśmy się na kociaka, bo nasza kotka jest dosć brutalna
(co prawda znajomych kotów w mieszkaniu teściowej nie biła, ale jej zabawy
były raczej "siłowe", choć przyjazne). Jednak troche się boję, jak to będzie.
Jak przeżyc te pierwsze dni, zeby koty się do siebie nie zraziły, gdzie
karmić tego nowego, czy tam gdzie...
-
Pół roku temu adoptowaliśmy kocurka. Ktoś go porzucił, bo był zadbany i
wykastrowany, a nawet nieco zbyt gruby (chociaz to moża zasługa pań-kociar,
które się nim opiekowały na podwórku). Nim trafił do nas, był parę dni w
dwóch kocich domach, ale nie przyjęły go tamtejsze samce (trzy meinkuny i
jeden agresywny zazdrośnik). Ma więcej niż pięć lat, lubi się bawić, a nas
nie ma w domu przez cały dzień.
Teraz domu poszukuje mały kociak z dobrej rodziny. Czy nasz Leoś ucieszy się
z mło...
-
Cześć,
od 7 lat mamy w domu Kicię - kochanego, rozpieszczonego czarnego dachowca. W
końcu zrealizowaliśmy nasze długoterminowe marzenie o jeszcze jednym kotku -
i od 5 dni mieszka z nami również czarny, na oko 4-miesięczny młodzieniaszek.
Przez 2 dni była pełna separacja (odrobaczanie, odpchlenie i adaptacja
Małego), a teraz zaczynamy etap oswajania. Młody jest ciekawski, świetnie się
zaaklimatyzował, coraz śmielej sobie poczyna (nie było syndromu osamotnienia
czy smutku!) i z ci...
-
Wzięłam ze schroniska kota w wieku ok 4 mies. Jest potwornie
strachliwy.Początkowo uciekał tylko na dzwięk naszego głosu.Teraz daje się
wyciągać z kąta nie zwiewając, mruczy daje głaskać brzuszek jak go trzymamy
na rękach ale jak podchodzi inna osoba kuli sie i wyrywa.Za to w nocy
rozrabia ile wlezie.
Czy ktoś miął podobne doświadczenia ze swoim kotem.Ile czasu to trwało i jak
mu pomóc przezwyciężć lęk. MYślę czy aby nie wziąc drugiego kota..
-
Może nie tyle nadpobudliwy z z temperamentem(kastrat). Bardzo go
nosi po mieszkaniu wobec tego żeby mógł się wyszaleć pozwalamy mu
wychodzić na zewnątrz. Okolica jest spokojna ale i tak mi się to za
bardzo nie podoba bo martwię się o niego. Co wobec tego zrobić?
Staram się z nim bawić,ale to dla niego za mało...
-
Witam,
od kilku miesięcy wraz z narzeczonym opiekujemy się kotką - Klarą:)
Trafiła do nas przypadkiem w sierpniu zeszłego roku - wdrapała się na drzewo
nieopodal mojego domu i nie potrafiła zejść. Na marginesie dodam, że jesteśmy
wdzięczni tacie, że ją zauważył, bo kotka wygląda tak:
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/39919a843033e77a.html
więc na tle kory łatwo było ją przegapić:)
Obecnie Klara ma około 9 miesięcy, wkrótce zostanie wysterylizowana. Mieszka z
nami w bloku, na ok. 50 metr...
-
mam malutkiego kotka, w sierpniu skończy cztery miesiace. wszystko było by
ok, gdyby nie to, ze martwia mnie jego dziwne zachowania:
- moentami staje sie bardzo agresywny, potrfi do mnie dobiec, rzucic sie mi
na reke, mocno ugrysc i odbiec
- niekiedy gryzie tak długo, az go od siebie "nie odczepie"
- nie reaguje juz doslownie na nic, ani na podniesiony głos, ani na delikatny
krzyk, o delikatnym klapsie juz nie wspominam, bo tez nie dziala (próbowalam
zraszacza do kiatów, kocur sie ...
-
Czy ktos mógłby mi przynajmniej w przyblizeniu wyjaśnic mechanizmy myslenia
tych stworzeń? Starałem sie byc bardzo miły dla kota mojej narzeczonej-
głasakałem go jak akurat nie zdążył zwiać, kilka razy własnoręcznie go
nakarmiłem, próbowałem sie z nim bawic. Rany, przeciez razem z nia
przyniosłem to niekoleżeńskie stworzenie ze schroniska! Mimo to jakos nie
dałem rady sie z nim zaprzyjaźnic- w dodatku w pewnym momencie kotka miała
burze hormonów czy cos i uznała ze jestem najlepsz...
-
Tak się zastanawiam... Mamy 2,5 letniego kota i małe dziecko (6 m-cy). Kotek
był bardzo żywy i wesoły, ale odkąd nastała "konkurencja" bardzo się
zmienił... Spoważniał - z jednej strony mnie to cieszy, bo będąc w ciązy
obawiałam się jak to bedzie, bo kocie miało różne zapędy - ale wydaje mi się,
że to nie tylko kwestia zmiany charakteru... Kot sprawia wrażenie smutnego -
prawdą jest ze nie mamy dla niego tyle czasu co zwykle, ale nie wydaje się
byc obrazony tylko zdystansowany... ...
-
Nie mam już siły do mojego kota... To dwuletni bandzior, wykastrowany,
kochany przeze mnie bardzo, ale... Nie ma w sobie nic z miłego koteczka, nie
jest pieszczochem, nie znosi dotykania. Kochany jest w trzech przypadkach:
kiedy wracam po pracy i mnie wita (minuta czułości), kiedy stoję przy lodówce
(koci gejzer miłości), kiedy bandyta jest zaspany i nie ma siły gryźć. W
innych przypadkach poluje na mnie i rzuca się na nogi lub ręce ( ktoś powie,
że to zabawa, ale on to naprawdę r...
-
Dwa tygodnie temu w moje ręce trafił dwumiesięczny kotek. Zwierzak coraz
częsciej jednak ssie sam swoje futerko na brzuchu. Tak jakby ssał matke pijąc
mleko. Wbija pazurki w brzuszek, wssysa się i nic nie jest w stanie go od
tego odciągnąc. Matko sie nim opiekowała do czasu gdy skończył 1,5 miesiąca
(wtedy matka zgnięła)i nie sądziłam, że może mieć tego typu zachowania
sieroce. Czy ktoś miał podobny problem albo wie jak temu zaradzić. Myslałam
czy nie smarować jego w brzuszka w ty...