-
Sporo się wahałam, czy zaczynać, bo wiem, że oberwę, a potrzebę akceptacji mam silną. ;) Ale się jednak nie mogę powstrzymać od podzielenia się tym, co zaobserwowałam w kwestii historii walki altruizmu i egoizmu.
Kiedyś altruizm był obowiązkowy - nie chciałeś się poświęcać, no problem, zmuszano cię do poświęcenia. Gdzieś tak w renesansie (u mężczyzn wieki wcześniej niż u kobiet), zdrowy egoizm nieśmiało zaczął się wychylać. Do dwudziestego wieku zyskał pełne prawo bytu, choć dalej przewaga...
-
Pytanie brzmi- mąż/partner/współtowarzyszka życia mówi Wam, że
jemu/jej podobają się kobiety o czarnych włosach i sugeruje Wam, że
może byście się przemalowały. Wam sie wydaje, że:
- wasz naturalny kolor jest ok.
- dobrze Wam w nim i z nim i nie palicie się do zmian.
Czy mimo to robicie przyjemność drugiej osobie? I czy odmowa to
egoizm?
Teoretyzuję jedynie, ale myślę sobie, że sytuacja dośc częsta w
zyciu, nawet jesli nie chodzi o kolor włosów;)
-
Tak sobie czytam i czytam różne wypowiedzi i przewija się sformułowanie, że
brak dzieci wynika często z egoizmu (oczywiście nie tylko).
A która z was ma dzieci nie z egoizmu? Przecież to jest dlatego, że
zaspokajacie Waszą potrzebę posiadania dziecka, bo przecież dziecku którego
jeszcze nie ma jest wszystko jedno.
Macie dzieci, żeby mieć rodzinę i nie być samotnym.
Żeby dopełnić Wasz związek. Itp...
Potem oczywiście nie jest lekko, ale to jest cena jaką się płaci za
zaspokojeni...
-
Praca dala mi troche w kosc i przede wszystkim strasznie mi zal straconego
czasu z dzieckiem, dlatego nosze sie z zamiarem powrotu na urlop wychow. ale
zastanawiam sie, czy to aby nie jest egoizm z mojej strony. Wobec meza, no bo
niby dlaczego znowu sam ma ciagnac ten wozek zwany domowym budzetem. Jak i
wobec dziecka, bo moze dla Malego jest jednak lepiej, ze ma kontakt z innymi
ludzmi (czyli niania) a nie tylko z mama, zreszta niania zajmuje sie tylko nim
a ja, wiadomo a to sprzatanie,...
-
Opowiem, pożalę się.
Ogólnie to jeżdżę autem kombi, więc wyjeżdżanie z jakiś parkingów osiedlowych czy pod marketami to niekiedy na 3 razy trzeba, żeby nic dookoła nie uszkodzić. Tak sobie kręcę i kombinuje tył - przód a tu nagle za autem 2 kobitki otwierają swój bagażnik i jak gdyby nigdy nic wśród pogaduszek spokojnie wyjmują sobie zakupy do bagażnika. Ja do przodu już nie mogę, bo prawie dotykam zderzakiem innego auta, z tyłu mi stoją zaraz za autem, czujnik parkowania się drze. Pomyślała...
-
m.onet.pl/sport/ofsajd,dk19w
Pasję rozumiem, ale jak można być tak durnym i ryzykować życiem dziecka - nie pojmę... No cóż mąż stracił żonę i dziecko - IMO nagroda Darwina jak się patrzy. Szkoda dziecka...
-
Witam
No właśnie. Mam roczną córeczkę i jakoś nie mam póki co chęci na drugie
dziecko, ba gdzieś tam w głębi duszy myślę , że nie chciałabym więcej dzieci.
Po prostu jakoś czuję się dobrze w roli mamy jednego szkraba, poza tym
chciałabym w koncu zająć się pracą, tzw karierą itp.
Poza tym po prostu wydaje mi się że nie stac nas na drugiego malucha, a ja nie
mam zamiaru tak jak moja matka całe życie odmawiać sobie wszystkiego "dla tzw
dobra dzieci" wiem że to może egoizm , ale juz tak ma...
-
Na ktorym miejscu stawiacie siebie w gradacji potrzeb zycia
codziennego czy tez bardziej wyrafinowanych? Ja nie ukrywam, ze
bardzo czesto stawiam siebie na pierwszym miejscu, pozniej meza i
dziecko.... i cala reszte. Poczawszy od najprostszych czeynnosci jak
przygotowanie sie do wyjscia, to niezaleznie od humoru i kaprysow
dziecka, zawsze najpierw przygotowuje rzeczy dla siebie, make-up,
wlosy itd,. i syn juz sie tak z tym oswil, ze wie iz pierwsze 2
godziny sa dla mamy i mus...
-
Się pożalę, bo mam moralny problem. W skrócie: po latach odnowiłam kontakt ze szkolną koleżanką, która nie najlepiej sobie radzi w życiu. Pracuje dorywczo, nie założyła rodziny, mieszka z mamą - tzn. tak było do niedawna. Pomagałam jej w drobnych sprawach, udzielałam rad itp., a miesiąc temu wszystko się pokomplikowało, bo jej mama niespodziewanie zmarła. Byłam na pogrzebie, rzuciłam ogólną ofertę "zawsze możesz do nas przyjść pogadać, na obiad itp." Ona odezwała się dzień później, zakończyła...
-
Intryguje mnie jedna sprawa. Mam dopiero 25 lat to może się nie znam. I
dopiero od 2 lat mieszkam z facetem, ognistym i klasycznym latynoskim macho. I
tak sobie czytam to forum i czytam...
o co chodzi z tymi domowymi obowiazkami? Dlaczego to ematki gotuja obiady,
zastanawiaja się czy cebulka surowa czy smazona w kotletach, pranie,
sprzatanie...Tzn rozumiem, ze to jest kwestia wychowania, jestesmy chyba
pierwszym pokoleniem, które naprawdę ma podstawy do walczenia o rownosc w
domu, więc...
-
Taka sytuacja: Czekam w kuchni na wodę aż się ugotuje. Wstawiłam
mało, żeby się szybko ugotowała... Mój brat wchodzi do kuchni i
mówi "weź dolej też żeby było dla mnie", a w momencie, gdy to mówi
moja woda potrzebuje kilkunastu-kilkudziesięciu sekund żeby się
zagotować. Mówię mu więc: "zaraz się mi zagotuje, a wtedy sobie
wstawisz ty", a on: "jesteś taką egoistką, że takiej egoistki nie
widziałem jeszcze" (jakoś tak). Ja mu na to: "a może to Ty jesteś
egoistą bo przez ciebie mus...
-
Mam koleżankę, koleżanka ma brata a brat żonę.
Żadna patologia, nic z tych rzeczy.
Małżeństwo w ciągu 6 lat powołało na świat 4 dzieci. Kochają je itd. Wszystko
niby super tylko: mieszkają u matki faceta w jej mieszkaniu; kobieta nie
pracuje; mąż zarabia średnio; są zadłużeni (kredyty na meble). Dzieci na
razie są małe, rodzice płodni i b. wierzący. Kobieta nie stosuje i nie ma
zamiaru stosować żadnej antykoncepcji, na lateks ma rzekomo uczulenie, w
kolejną ciążę zachodziła regul...
-
Trudne pytanie, niezręczny temat. W związkach w Polsce na ogół nie rozmawia
się o pieniądzach czy majątku w kontekście finansowego zabezpieczenia stron
na wypadek rozpadu małżeństwa lub konkubinatu. Dominuje idealizm i podejście,
że "to nie wypada".
Uważacie, że warto być zabezpieczoną "na wszelki wypadek" i mieć jakieś
niewspólne zaplecze finansowe czy też w dobrym związku takie myśli w ogóle
nie powinny się pojawiać?
Osobiście mam klarowną sytuację: mieszkanie + całe wyposażenie...
-
On ma 38, ja 36 i mamy dwojke chlopcow: 7 i 10 lat
Maz mowi ze nie ma sily/energii na nastepne dziecko. Ja mowie ze to ja bede
sie zajmowac, ale on na to ze maz zawsze jest wlaczony.
On jest b.dobrym ojcem dla chlopcow i duzo w domu pomaga. Dojezdza tez duzo
ponad godzine do pracy w jedna strone. Mowi ze juz nie ma energii i chce
teraz wiecej czasu spedzic ze mna, jezdzic na wakacje bo mnie kocha.
Maz poradzil sie kolezanki w pracy co ma robic i ona mu poradzila zebysmy
poszli...
-
...artykuł w Wyborczej o 5 dzieciach,które przyszły na świat by ratować swoje
rodzeństwo?????
No myślę i myślę...Wszystko pięknie...Tylko jakbym JA się czuła,gdybym się
dowiedziała jak to było z moim poczęciem...o tej metodzie HPG czy jak tam...i
że miałam cholerne szczęście że byłam właściwym embrionem...Jezu...
-
Ostatnio będąc na chacie spotkałam się z takim wyrażeniem co do mojej osoby. Rozmawiałyśmy z kobietkami, żartując sobie jak to będzie wyglądała przyszłość naszych dzieci. Wówczas przyszła pewna dziewczyna, którą pierwszy raz miałam przyjemność czytać. Ja z humorem zrobiłam uwagę, że już niedługo moją córcię zabierze mi jakiś typek i on będzie dla niej ważniejszy ode mnie. I wówczas ona nazwała mnie egoistką i stwierdziła, że tylko głupcy tak mówią, bo przecież dziecko nie jest moją własnością...