co sadzicie...
omijac na drogach pijanych, nieoswietlonych rowerzystow ryzykujac zyciem
innych kierowcow i swoim?
odruch bezwarunkowo-moralny szepcze TAK, a egoistyczne rozumowanie i strach
wrzeszcza NIGDY WIECEJ!
wszak, zycie czlowieka ma wartosc nadrzedna - tylko ktorego czlowieka ta
nadrzednoscia obdarowac?
byliscie w takiej sytuacji? raz? dwukrotnie? jak postapic razem kolejnym...
czy rozum i wyrachowanie jest w stanie wziac gore nad odruchem
bezwarunkowego ominiecia?
uszt...