tak mi przyszło do głowy, czytając watek o katarze, i o zarzucie, ze mamy nie
licza sie z innymi dziecmi...
chciałam to przełozyć na "koczowanie "matek z ryczacymi dziecmi....bo czyż nie
robią one innym dzieciom krzywdy...???
tym zostawionym bez mamy...tym które przyjmuja pozostawienie bez płaczu...ale
zapewne tez boli je rozstanie...
co mam odpowiedziec dziecku które pyta...a dlaczego ta mama zostaje ze swoim
dzieckiem ...a ty ze mna nie...???
pomyslcie , ze dla wszystkich dzieci p...