Pytanie brzmi- mąż/partner/współtowarzyszka życia mówi Wam, że
jemu/jej podobają się kobiety o czarnych włosach i sugeruje Wam, że
może byście się przemalowały. Wam sie wydaje, że:
- wasz naturalny kolor jest ok.
- dobrze Wam w nim i z nim i nie palicie się do zmian.
Czy mimo to robicie przyjemność drugiej osobie? I czy odmowa to
egoizm?
Teoretyzuję jedynie, ale myślę sobie, że sytuacja dośc częsta w
zyciu, nawet jesli nie chodzi o kolor włosów