Jest jedna sprawa, która mnie nurtuje. Wydaje mi się sprawą ewidentną, że
stres i szerzej pojęte silne emocje, wpływają znacząco na wystąpienie ataków.
Obserwuję to u mojego męża, prawie na 90% mogę powiedzieć, czy po jakimś
zdarzeniu coś mu będzie czy nie.
Przewidując okres silnego stresu, spytaliśmy lekarza czy można temu jakoś
zaradzić, np. biorąc jakiś łagodny lek uspokajający (np. ziołowy - chodziło
mi bardziej o efekt placebo na zasadzie, biorę coś to mi lepiej). A doktor na...