-
Kochani, wielu z nas przechodzi bądź przeszło przez piekło. Ja już
byłam u kresu wytrzymałości psychicznej, wydawało mi się, że więcej
już nie zniosę, emocje tak mnie dognębiły, że wydawało mi się, iż
kolejnym etapem może być jedynie choroba psychiczna. Sięgnęłam dna.
Nie wiedziałam, jak sobie pomóc. Ale to dno też było potrzebne -
właśnie po to,aby się od niego odbić, uwolnić i iść dalej. Nie chcę
idealizować, ale wydaje mi się, że powoli zaczynam się odradzać. To
taka forma zm...
-
No to już po zbiórce. Spocznij i tak dalej. Trochę nas jest i dlatego myślę,
że po tym wielkim odkryciu może warto byłoby, żeby każdy, kto ma problem ze
"złymi emocjami", a sporo DDA je ma, w tym ja z pewnością, skrótowo je opisał.
Pozwoli to zacząć pewien proces wewnętrznego oczyszczania, a jednocześnie inni
będą mogli skonfrontować się z tymi opisami i dodać coś od siebie. Oczywiście
nie chodzi mi tu o coś w rodzaju: "Oo, a ja to, panie dziejku, jestem taki
biedny/taka biedna, nikt mn...
-
Dzisiaj zamieściłam kolejny tekst na ddablog.wordpress.com.
emocje to taki temat, który prędzej czy później dotyka, boli i niepokoi chyba
każdego DDA. Bo co jak co , ale z emocjami jakoś najtrudniej sobie DDA radzi i
najmniej pewnie się czuje na ile ma racje, a na ile nie ma racji w tym co
czuje. Niedalej jak w sobotę, podczas wizyty kuratorskiej mój podopieczny,
wyraźnie DDA mówi w wywiadzie, ojciec chleje od lat , że aż wstyd, żaden
autorytet itd. Natomiast w rozmowie z jego matką ...
-
Witam wszystkich!!
Dawno nie pisałam/nie czytałam. Dużo pracy pozwoliło mi nie myśleć..
Ale miałam ostatnio kryzys. Przeczytałam wzmiankę o osobowości
Borderline i przeraziłam się faktem że mogę być chora psychicznie..
Może to wynikać z tego że u podłoża BPD i DDA leży podobna
przyczyna - traumatyczne wydarzenie..
Mimo to chodzę od paru dni jak sparaliżowana..
Wklejam informacje o osobowości borderline:
Borderline
BPD to przede wszystkim nadmierne, niestabilne emocje, a także...
-
nie potrafie juz sobie ze soba poradzic, opowiem wam jak to u mnie
wszystko wyglada!!! mialam ojca alkoholika ktory na dodatek po
upiciu sie popelnij samobojstwo w piwnicy u swojej kochanki...bylam
wtedy mala, 10 lat??? nie pamietam juz nawet daty ;/ najgorsze jest
to ze dopiero teraz uswiadomilam sobie ze wszystkie moje uczucia i
emocje sa zwiazane z tym co sie wydarzylo w moim zyciu. nie bede
opowiadac o rozchwianiach emocjonalnych, o tej paniecznej zazdrosci
i leku przed stra...
-
To co mi często towarzyszy, to łzy pod powiekami, takie ,,mokre
oczy''.Czuję się jak małe niewypłakane dziecko. Niewypłakane, jakby
nikogo nie obchodził jego płacz, dlatego nie chce płakać.
-
dużo się dowiedziałam o mnie właśnie od moich dzieci. Jak wyprowadzałam się w
domu, po awanturze Natalia nie pamięta- bo miała niespełna 2 lata- chociaż
ostatnio zaczęła opowiadać jak buty dopiero na dole pod klatką nakładała (
brat jej opowiadał ?) , eks jak był pijany może z 3 razy stukał do nas-
ostatni raz w styczniu (pół roku temu) młoda ma 3,5 roku. eks od 4 m-cy nie
pije, parę razy w tyg. je bierze do siebie. Ostatnio ktoś w biały dzień puka
do drzwi, porusza klamką, ja zamarłam,...
-
Witajcie
Jestem tu nowa, lecz forum podczytuje od jakiegoś czasu.
Dziś postanowiłam napisać ten post, bo w końcu doszłam do wniosku że sama
sobie z tym nie poradzę.
Czytając Wasze historie czuję jakby ktoś opisywał moje życie i emocje...
Mój ojciec jest alkoholikiem, przez wiele lat znęcał sie nademna oraz rodziną,
to na mnie wyładowywał wszystkie swoje frustracje...bił mnie...mówił że mnie
zabije..wyzywał...poniżał
W wieku 19 lat zaszłam w ciąże, ojcem jest chłopak którego kochałam ...
-
Jestem po dwóch jej książkach: "Gdy runą mury milczenia" i "Bunt
ciała". Bardzo polecam - bardzo pomaga dotrzeć do tych zapomnianych
doświadczeń z dzieciństwa i zrozumieć, skąd w nas tyle bólu. Zaraz
po przeczytaniu książki nie jest łatwo - wszystko się przewraca do
góry nogami, a cały ukryty wcześniej syf, ból, cierpienie zadane
przez rodziców bądź rodzine, wyłazi na wierzch. Ale trzeba się tego
o sobie dowiedzieć! Trzeba się z tym bólem skonfrontować i
przygarnąć tego dzie...
-
Witam.
Proszę Was o pomoc w rozwiązaniu mojego problemu emocjonalnego.
Otóż-rodzice dali mi wiele dobrego,ale tez bardzo wiele złego.To spowodawało
moje kalectwo emocjonalne.Noszę w sobie do nich ogromny żal z tego
powodu.Tylko ,że ten żal tak na prawdę ,niszczy MNIE!!!!.Pożera mnie od
środka,powoduje,że nie moge sie oderwać,rozwijać,żyć własnym życiem.Przypomina
pożerającego mnie tygrysa.Gdy jestem daleko(czasmi przebywam za granicą) ,mam
rzadki kontakt z rodziną ,tygrys usypia.Czuję ...
-
niedawno przez zupelny przypadek doszlo do mnie, ze jestem dda.
doszlo do mnie rowniez, ze urzadzilam swoim dziecim niezly "bal".
jedno z dzieci jakos sobie radzi, drugie nie. przesiaduje w domu, bez znajomych i przyjaciol. komputer i praca, ktora nie daje mu satysfakcji. podczas studiow rowniez tak bylo. peka mi serce jak patrze na moje dziecko i nic nie moge zrobic. brakuje mi slow i pomyslu, by porozmawiac z nim. na kazda probe rozmowy reaguje, albo agresja, albo smiechem. wychodzi ze sw...
-
Nie wiem co sie ze mną dzieje. Nie mieszkam z ojcem pijakiem już kilka ładnych
lat. Zazwyczaj gdy go widziałam na ulicy był mi obojętny. Ostatnio jednak, jak
go widze dostaje szału, wściekam się, panikuję, jest mi słabo, ogarnia mnie
lęk... Nie wiem co sie dzieje. Czy to możliwe, że zmienił mi się do niego
stosunek po terapii? Gdy uświadomiłam sobie że to on mnie skrzywił, że
zniszczył mi życie? Czy Wy też tak macie? Obawiam się tej zmiany emocji, nie
wiem jak mam ją interpretować. Pros...
-
z pozoru moze i glupi topik, ale wg mnie interesujacy. przed podjeciem
terapii nic, ale to NIC mi sie nie snilo- tzn. nie pamietalam.
Pozniej zaczelam upuszczac emocje, wowczas i sny sie pojawily. Moja
terapeutka nawet zacheca mnie do ich opowiadania, by uswiadomic sobie problem.
Może dzieki analizie (wspolnej, czy tez nie)szerzej popatrzymy na siebie?
Szczerze napisze, ze moje sny są baaardzo monotematyczne: mianowicie wciaz mi
sie snia srodki transportu- poczatkowo pociagi(do domu-...
-
chciałabym komuś o tym powiedzieć, ale ludzie wolą słuchać miłych historii a
po drugie bardzo się wstydzę. od zawsze wszyscy uważali mnie za dziewczynę
rozsądną, miłą i zamkniętą w sobie - oczywiście sama też tak o sobie myślałam.
nikomu nigdy nie mówiłam o swoich marzeniach, że chciałabym być lubiana przez
innych, być duszą towarzystwa, uroczym dzieckiem rodziców, etc. tak było przez
wiele lat ciągle słuchałam innych i zawsze starałam się być taka jak moje
otoczenie chciało. teraz mam ...
-
mi głupio i wstyd, że tu mieszkam. Myślę sobie, że ludzie myślą sobie... "co ona tu jeszcze robi?". Ten wstyd się potęguje (a właściwie, może, pojawia się) kiedy on jest w stanie, w jakim jest... Kiedy się wydziera na cały blok, wychodzi zarzygany, śmierdzący, kiedy w ogóle daje o sobie znać... A ja tu jestem, wychodzę i przychodzę, zawsze wracam... I strasznie mi głupio i wstyd, że się na to godzę, w jakiś sposób....
Nie lubię siebie takiej tkwiącej-wracającej : (
-
Tak się zastanawiam czy DDA w życiu głównie kierują się rozumem czy
uczuciami. Ja osobiście prawie zawsze kieruje się rozumem. Ale
ostatnio próbuje kierować się uczuciami. Jest mi chyba w ten sposób
lżej,łatwiej.
A jak jest u Was ??
-
Nie kocham męża. Myślę, ze to powód mojej depresji. Nigdy nikogo nie
kochałam. Czy jestem jakas ułomna czy to tylko kwestia niespotkania
odpowiedniej osoby. Dodam, ze nie czuję tez żebym kochała rodziców, siostry.