-
Jestem chory emocjonalnie. Czasem nie mogę usiedzieć na miejscu, jeśli mam coś do załatwienia, chcę to na już i na teraz. Nawet jeśli jest to nielogiczne, niemądre i głupie. A może jestem głupi, a ciągle uważałem się za mądrego. Może jestem zupełnie inny niż zawsze myślałem. Czasem myślę, że jestem małym rozwydrzonym dzieciakiem. Raz jestem przesadnie lepszy, a raz gorszy od innych. Być może jestem oderwany od rzeczywistości. Myślałem, że w nowym życiu nigdy nie popełnię żadnych błędów, widoc...
-
Mam taki problem: mieszkam z "przyjacielem" - od ok. 9 lat , który nie
potrafi panować nad swoimi emocjami i urządza awantury -dzieje się to
codziennie rano , a rozkwita w dni wolne - np. w niedziele .Tematów do
awantur nie brakuje(on jest pedantem ) i zawsze znajdzie się kilka , dla
niego bardzo istotnych , dla mnie błahych (n.p. nie skompletowane skarpeki w
szufladzie , brak zapaliczki na swim miejscu.. etc ..) .Nie moge tak żyć
dalej .Po takich awanturach czuję się strasznie zd...
-
a nie szkoda to Wam czasu i zdrowia na takowe kłótnie i spory?
-
Mysle, że to pytanie zasługuje na osobny wątek.
Trzeźwość jako postawa polega na tym, iż nie ulegamy alkoholowi (jak
i zresztą innym substancjom), nie zaspokajamy dzięki niemu lub
poprzez niego żadnych istotnych potrzeb emocjonalnych i społecznych,
nie traktujemy jako pośrednika w rozwiązywaniu problemów. Ten rodzaj
trzeźwości łączy się w moim mniemaniu ze zjawiskiem zwanym
potocznie "trzeźwym myśleniem". Ktoś, kto myśli "trzeźwo", myśli w
sposób dociekliwy, pozbawiony uprzedze...
-
Rozumiana przeze mnie, trwała, dojrzała i prawdziwa trzeźwość, na
pewno nie wynika ze strachu przed alkoholem. Moja trzeźwość jest
rezultatem satysfakcjonującego stylu życia, stałego rozwoju
osobistego i umiejętnego pomagania w jej osiąganiu innym.
Odwrotność w tak rozumianej trzeźwości widzę nie tylko w samym piciu
alkoholu, lecz także w braku równowagi emocjonalnej i duchowej,
nieuporządkowaniu w myśleniu i wyznawanych wartościach, braku
cierpliwości, unikaniu kontaktu z rzec...
-
Nie pije 5 lat. Do niedawna na różowej chmurce, z zapałem, radością,
chciałam budowac życie i zmieniać świat. Wokół mnie pełno ludzi,
przyjaźni, miłości, zadań, planów, a niekiedy małych marzen. Jednym
słowem przykład że można, gdy się chce.
Wiem co schrzaniłam i gdzie sie udać. Wiem do kogo się zwrócić i jak
sobie pomóc. Ale coś sie popsuło. Mam stany depresyjne. Heroiczne
jest wstanie z łóżka. Są dobre dni, są tez takie jak dziś: rano się
nakręciłam złością na sąsiada i nie mog...
-
Mam pytanie...
Czy wszyscy w rodzinie , w której istnije problem związany z alkoholem są
współuzależnieni...
Czy może być tak , że w rodzinie jedno dziecko bedzie miało objawy DDA a inne
nie...
Od czego więc zleży,że jedni się współuzaleźniają i mają trudności w
akceptacji siebie i trudności w życiu, inni cały ten proces przechodzą
bezboleśnie..
Czy można być tylko trochę współuzależnionym ??
Czy płeć ,wiek, wykształcenie ,cechy osobowościowe mają znaczenie ???
-
zycie z hazardzistą
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=34080
-
Nowoczesna miejska cywilizacja przemysłowa wprowadziła zasadnicze
zmiany w życiu ludzkim. Rozbiła tradycyjne wspólnoty, rodząc
izolację między ludźmi, a – dzięki gospodarce rynkowej – konkurencję
między nimi.
Demokracja upowszechniła konflikty – postaw, wartości, programów,
idei oraz interesów.
Rynkowe media skierowały uwagę ludzi na negatywne aspekty
rzeczywistości na konflikty i przestępstwa oraz afery powodujące
strach.
Edukacja masowa położyła nacisk na ...