Zakładając, że to, co się dzieje w USA z czasem zalewa także Europę,
być może czekają nas lepsze czasy dla autorów.
wyborcza.pl/1,75475,8198130,Wojna_o_pieniadze_w_literaturze.html
"Tradycyjnie autor otrzymuje w USA około 25 proc. z zysków. Ale jako
że produkcja wydania elektronicznego kosztuje o wiele mniej, autorzy
domagają się aż 50-60 proc. z e-booków. I Wylie im to obiecuje."