-
o Bossze!
tam w Gazecie jakies idiotki teraz zatrudniaja
-
"Smutna wiadomość, panie Korkuć: na odgrzewany kotlet już się nie nabierzemy."
A jednak!
Niby nie ruszyło, a trafiło do felietonu. Coś jednak drgnęło i zabolało?
Nie lepiej byłoby wzruszyć ramionami i zabić obojętnością, niż pisząc w felietonie, dawać szansę zaistnienia?
-
Piękny felieton Panie Wojciechu. Naprawdę piękny. Pocieszę Pana... nie jest
Pan zgredem. Mimo że rok ma prawo jazdy (i od roku jeżdże) a uczyłem się na
Oplu Corsie a nie na garbatej Warszawie to używam wycieraczek, płynu,
sprawdzam żarówki i o zgrozo... co jakiś czas przecieram klosze reflektorów.
-
Felieton ? Chyba krótki news...
-
Przecież firmie co się tak reklamuje chodzi o rozgłos w prasie. Nie zdziwiłbym
się gdyby ci zbulwersowani ludzie byli opłacani przez tą firmę. Ja sam nie
zwróciłbym uwagi na tą reklamę gdyby nie teskty w gazetach. Ot dwa zwierzaki.
A i tak nie lubie ich ciuchów i myślę, że raczej powinni się nazywać Crapp Town.
-
A ja jadlem karpia i to nie jednego, czyli tradycji stało się zadość.
-
Nareszcie kur...mać!
-
> - Co to znowu za książka, co to się tak rozchodzi... - mówi, z
niedowierzaniem patrząc w monitor.
Pewnikiem siakiś nowy harypoter.
-
krytykowac jest latwo,trudniej cos pozytecznego zrobic
ale tak powazniej,to szacuneczek panie Mann,nie ma nic odkrywczego w tym co
pan napisal ,ale to wcale nie znaczy,ze ten felieton jest o niczym
Kixx
-
Bez przesady. Jeśli ktoś przełamuje monopol Poczty Polskiej (nawet
jeśli jest to TP SA!), chwała mu za to. A żelastwo wyrzucam do
śmieci. W bloku mam zsyp, do którego wszyscy wrzucają wszyscy, więc
darujmy sobie ten recykling...
-
Drogi Panie Jerzy,
Hala Marymoncka 'od zawsze' napawała mnie odrazą, od swej estetyki zewnętrznej
począwszy. Przejście podziemne obok niech kojarzy mi się z odwiecznym
bałaganem, dzikim handlem i wykończeniem z epoki środkowo-późnego peerelu.
Co tutaj zachowywać i ratować? A rozwalić to dokładnie tak, jak rozwalono
stację benzynową CPN nieopodal!
-
Zgadzam się, ale było nas więcej niż dziesięcioro. Tyle sprostowania.
-
Wyluzuj
-
Nie bez kozery przekleństwo starożytnych Greków brzmiało: obyś żył w ciekawych
czasach.
-
Zmiana nazwy ulicy Marszalkowskiej to zwykly sabotaz historyczny. Propozycja
wynika z pomieszania glupoty, nieuctwa i pychy. Polska wkracza powoli w
powtorna ere ciemniactwa - dyktatury wszechpolakow i durniow, a takze
kryminalistow. Propozycja zmiany ulicy to tylko zdzblo trawki na laczce, na
ktorej sie pasie koltunstwo.
Pulaski i Kosciuszko pierwsi by protestowali!!!
-
'Policja nie może postawić wszędzie policjanta, bo nie ma takiej liczby ludzi'
- w ciemno taką można podać odpowiedź rzecznika prasowego policji.
-
Ciekawa i słuszna obserwacja.
-
proponuje "Rondo wysadzaczy batalionu najeźdźczych czołgów okupanta"
-
..."Miasto to domy, place, ulice"...
Panie Wojtku, jako skromny obserwator miast poza Polską, chciałbym
zwrócić uwagę, przede wszystkim na to, że każde miasto - to ludzie,
jego mieszkańcy, bez których te domy, ulice i place (ponumerowwne
lub nie, z nazwami lub bez) są zupełnie bezwartościowe.
nie wstarczą nazwy ulic i numery domów, aby coś takiego jak Warszawa
nazwać miastem (miastem w rozumieniu największego fenomenu
cywilizacji człowieka) - to nie wystarczy !!!
bez ludzi ...
-
artykul sponsorowany ?
anyway pomysl swietny