-
Kilka lat temu, uczęszczając na zajęcia w szkole rodzenia miałam okazję
poznać teorię mówiącą o tym, jak wychowywać dziecko, aby rozwinęło wszystkie
swoje zdolności. Co robić aby nie przegapić tych ważnych momentów
świadczących o nadzwyczajności naszej pociechy. Porady Pani Psycholog
(niestety nie pamiętam nazwiska) wzięłam głęboko do serca i starałam się
wprowadzać je w życie - moje dziecko jest nadzwyczaj uzdolnione,
błyskawicznie się uczy (a zapewniam nie ma tego po mnie), i je...
-
Witam
Mam problem z moim 4,5 letnim dzieckiem. Sama już nie wiem co o nim myśleć.
Z jednej strony mały dość szybko się rozwijał i w wieku 1,5 roku:
- zaczął mówić pełnymi zdaniami
-liczył ze zrozumieniem w zakresie 10
-znał podstawowe kształty (np. koło, trójkąt) i wszędzie je wskazywał
-znał kilkanaście kolorów
-słuchał uważnie całkiem długich książeczek (np. Frankilin, Bob budowniczy)
W wieku 2,5 roku znał na pamięć ponad 100 dziecięcych wierszyków i ogromniaste
fragmenty książek...
-
Czy wczesne czytanie i pisanie sa wystarczajaca oznaka?
Czy sprawne rozwiazywanie puzzle w wieku 3 lat?
No i gdzie sie zaczyna geniusz a koncza wysokie zdolnosci poparte
pracowitoscia?
-
mam 7 letniego synka,który jest wybitnie uzdolniony ale mamy z nim wielkie
problemy wychowawcze.opinia psychologa brzmi w skrócie:"zdolności i wiedza w
zakresie 4 klasy szkoły podstawowej ,zachowanie dziecka 2 letniego" jest pod
opieką psyhologa w poradni ale to nic nie pomaga:( w szkole np siedzi pod
ławką i wyje ,niedocierają do niego polecenia nauczycielki ,nie pracuje na
lekcji i przeszkadza notorycznie nauczycielce i dzieciom. co robić??? gdzie
jeszcze szukać pomocy???
-
Piszę referat o ROZWIJANIU twórczej aktywności dzieci. Łatwiejszy
byłby oczywiście o tłamszeniu tej aktywności w świecie ludzi
dorosłych, ale cóż... Drogie mamusie(i tatusiowie, oczywiście)
podrzućcie mi kilka cudnych przykładów na to, jak Wasze genialne
maluchy, z Waszą pomocą, radzą sobie ze swoimi talentami,
indywidualnością, pomysłowością itd. Bardzo będę zobowiązana, bo
teoria teorią, ale tego co niesie życie, najlepszy autor powieściowy
nie wymyśli.
-
Poruszałam już ten temat na innym forum, ale piszę jeszcze raz, bo
zaniepokoił mnie pewien wątek tu poruszony. Chodzi o matki, które
niezmiernie chwalą bezoperacyjną metodę leczenia stulejki,
polegajacą na kilkakrotnym w ciągu dnia masowaniu członka dziecka przez
matkę. Rozumiem matki, które chcą uniknąć operacji dziecka, ale nie wiem, czy
akurat w tym wypadku lekarstwo nie jest gorsze od choroby. Jak by nie patrzeć
trzy razy dziennie matki masturbują swoich małych synków - czy ...