Dziewczyny mam problem z moim maluszkiem, ma ataki histerycznego
placzu, podczas ktorch tak sie "zaciaga" ze nie lapie przez chwile
oddechu. Nie wiem co mam robic, nie wiem czy cos go boli, czy
dostaje wsciku. Trudno go uspokoic, musi sie wykrzyczec. Czy ktoras
z Was ma podobne doswiadczenia? Co wtedy robicie? Czy
konsultowalyscie to z neurologiem? Martwi mnie to, ze cos moze go
bardzo bolec dlatego tak placze, jestesmy w trakcie robienia badan
ale moze tez do neurologa powinnam...