melduję że dokonano zamachu na moją trzeźwość, żona nabyła drogą kupna w
jednym ze sklepów niemieckiej sieci produkt o nazwie: weinsauerkraut w puszce
metalowej, który okazał się kapustą kiszoną na białym winie, no szok.
skonsumowałem to to cudactwo z ziemniakami i kotletami mielonymi w liczbie trzy.
po czym drzemnąłem się pół godziny bez snów alkoholowych, świadomość spożycia
paskudztwa zdradliwego dopadła mnie podczas wynoszenia śmieci, kiedy to wzrok
mój padl na napis na puszce.
a d...