-
Witam
Potrzebuje obiektywnego komentarza do sytuacji, w jakiej się znalazłam..
W kwietniu ubieglego roku 3 miesiące przed planowaną datą odwołałam swój ślub
z osobą, z którą byłam 6 lat, w tym 2 razem mieszkaliśmy. Powód do odwołania
miałam poważny - poza niezgodnościami charakterów których nie widziałam w
swoim zaślepieniu, zdarzył mi sie wypadek wskutek którego trafiłam do szpitala
z urazami kręgosłupa. Narzeczony za podszeptami rodziny, głównie matki
oświadczył mi, że nad ślubem...
-
Piszę, bo... bo sobie już nie radzę. Potrzebuję skorzystać z czyichś
doświadczeń, nowego spojrzenia.
W skrócie: historia tandetna - poznali się, pokochali i wystraszyli
na tyle, że każde poszło w swoją stronę. M. wyjechał, znalazł sobie
kobietę, ponoć związek na chwilę, kilkanaście lat starszą, mężatą, z
obciążeniami. Po roku nasze pierwsze spotkanie- wylądowaliśmy w
łóżku, padły obietnice, deklaracje, słowa "kocham"... i przez
kolejny rok z okładem nic się nie zmieniło. On z n...
-
ONA teraz dopiero zaczyna się życie :-)
ON własnie życie się skończyło :-(
-
Stary temat? Tym razem z drugiej strony...
Jestem z moim partnerem od ponad czterech lat, spotykamy sie codziennie, ale
nie mieszkamy razem. Przez prawie rok byliśmy współpracownikami. Tam
rozpoczęła sie nasza znajomość. Pracowało się ciężko, trudno było mi
oddzielić życie prywatne od zawodowego. Kłótnie, dyskusje, itp. Wreszcie
wyjazd służbowy, interesujący mężczyzna obok... No i stało się. Idąc do łóżka
z innym rozładowałam wszystkie swoje żale i frustracje, wróciłam
spokojniej...
-
Czytam Pani felietony bez przykrości ale też bez specjalnego zachwytu, muszę
jednak przyznać, że obserwuję - moim zdaniem - wyraźną tendencję wzrostową.
W kwestii poruszanej w tym felietonie - zaimponowała mi Pani tym, że nie dała
się Pani wmanewrować w kołowrót wyjaśnień, tłumaczeń, kajań, pretensji.
I chociaż ta klasa kosztuje, naprawdę warto nie zniżać się do udziału w
dyskusji, która NAS NIE DOTYCZY!!! Ludzi nie interesuje kto ma rację, ważne
jest kto z kim śpi.
Z wyrazami sy...
-
Chory krajobraz, horyzont mdły
Pełznie jak kobra gryzący dym.
Sypie płatkami popiołu deszcz
Spada na płaszcze wytartych drzew.
Piszesz w powietrzu ostatni list
Zanim nie znikniesz w szarości mgły.
Krajobraz szary, sen, mara, bóg
Wiara niczyja, zbyt wiele dróg.
Wiara niczyja, zbyt wiele dróg.
A nad ...