Wilkowiecki zapewne boi się o swój stołek bo jak stary elektorat
przesiedlą, nowi mieszkańcy mogą go nie wybrać.
Zresztą ponoć tam w Brodach wytworzyło się kółko wzajemnej adoracji
i kilka osób spija smietankę i czerpie korzyści kosztem zwykłych
mieszkańców.
Nie rozumiem jak można blokować taką inwestycję.
- najpierw wysokie odszkodowania, nowe domy, - przyszłość dla
młodych, praca przy budowach dla budowlańców z regionu.
- potem 30-40lat pracy, bogacenia się gmin
- potem pięk...