Za glebokiej, gomulkowskiej komuny, to Polska z gory wygladala tak:
Moczary, moczary, a gdzieniegdzie kepa.
(* Moczar i Kepa - dzialacze polityczni z przeciwleglych skrzydel PZPR).
A obecnie:
Kraj to jedno wielkie bagno. Wszystko pod woda.
Na powierzchni utrzymuja sie tylko dwie kaczki, sluchajace radia co ma ryja.
Ale co mi tam. Ja mam raka, ja sie nie boje.
I odlatuje do cieplych krajow.