Zjeździłem dziś słuzbowo pół Polski, albo nawet i
Większą Połowę. Cosik mi się zatło w radiu i odbierało
tylko Stację Padre Direttore z Torunia, a Czegoś
słuchać trzeba koniecznie bo jechawszy Nudno jest.
No i słucham Ci ja tej stacji wielebnej, a tam jakaś
Pani Dochtor Nauk razem z Mężem, co to Ślubowali
Czystość. To akurat mnie nie rusza, bom też różne Śluby
Wieczyste, bywało, czynił, zwłaszcza w materii Od Pywa
Wszelakiego Wstrzemięźliwości.
I słucham Ci ja, a Oni te Dochtory...