-
Jak w temacie, cześć, hej, witam...
-
Na ogół daje sobie radę sama z rzeczywistością-choć zdarzają się chwile,kiedy po prostu ryczę z samotności,z tęsknoty.
Odkąd mój wyjechał minęło 3 tygodnie i jest mi ciężko-mamy słaby kontakt.
I tak bardzo czekałam na dzisiejszy dzień-dziś mieli mieć neta,skypa.
Dziś kończę 30 lat...
Jestem sama z butelką wina.Czerwonego,wytrawnego.SAMA.
Ciężko mi dziewczyny.
Syn śpi i jest taka cisza.
Brakuje mi Go.Jak nigdy.
Dziś przeczytałam-"Tęsknota-najdokładniejszy sposób pomiaru siły miłości"Tę...
-
otoz..nagle zadzwonili do mnie wczoraj z wielkiej przyszpitalnej przychodni,
ze mam przyjsc na rozmowe o prace w rejestracji.Jako ze szukam pracy od roku ,
dość intensywnie ucieszylam sie i poszlam, na rozmowe.Dziś wybrali nas 7
pokazali prace , jak wyglada no i powiedzieli ze beda dzwonić.Niestety mnie
nie wybrali...strasznie mi przykro...zarobki marne bo 900 zł na reke i zmiany,
ale tak chcialam sprobowac...tak bardzo...spotkałam znajoma dawnop nie
widzianą i okazalo sie ze ona tam ni...
-
Dziewczyny,
probowalam poszukac czegos na forum psychologia ale tam az roi sie od trolli,
a tu pare madrych i doswiadczonych kobiet, moze mi cos poradzicie?
wszyscy maja mnie za osobe przebojowa i asertywna i pewnie rzeczywiscie czasem
sprawiam takie wrazenie. z racji mojego zawodu musze czasem zabierac glos na
konferencjach, imprezach branzowych i tu pojawia sie problem.
jestem (ku mojemu zaskoczeniu) bardzo stremowana, od razu strzelam buraka, nie
moge opanowac drzenia rak i gl...
-
Po roku bycia z dzieckiem wróciłam do pracy. Nie umiem sobie z tym poradzić, że skończył się jakiś etap w moim życiu który czasem mnie męczył już ale byłam blisko dziecka.
Teraz jak jadę do pracy i widzę matki z wózkami to chce mi się wyć. Musze pracować bo wiadomo jak jest - z jednej pensji trudno wyżyć. Cholerna kasa.... Zaczęłam mieć pretensje do męża że nie zarabia tyle żebym mogła być w domu z dzieckiem dłużej. Nie umiem skupić się w pracy ,mam jakieś kompleksy że ani ze mnie dobra mam...
-
Kojarzycie żonę Darka Michalczewskiego - Tigera?
Ostatnio obiła mi sie o oczy w mediach i pierwszy raz autentycznie
zachwyciłam sie typem zrobionej blondi.
Niby widać że nie do końca naturalna i raczej w typie barbi tzn doczepiane
blond włosy ,wydaje się że poprawiony chirurgicznie nos , lasiowaty styl. Ale
cholera autentycznie twierdze że kobieta z wyższej półki wizualnie
,niesamowita klasa , jakis rodzaj elegancji smaku -nadal nie wierze że piszę
to o kobiecie w stylu blondi/barbi...
-
po 1 - chamowatym mezem.
po 2 - sytuacja finasowa, ciulanie od 10 tego do 10tego.
jakos odechciewa mi sie wszytskiego jak ide do domu a tam obrazony
maz, balagan, bo on nie posprzata, lodowka swieci pustkami, a on
leci do baru pic. fajki, piwo, kawa codziennia a ja jak kupie sobie
loda,czy ciastko w pracy,to mam wyrzuty ze nie umiem oszczedzac, a
potem brakuje nam. a moglabym od zeta do zeta i uzbierac na cos.
teraz lekarz dal dziecku recepte co prawda(nie jest to lek pierwszej
...
-
dziewczyny i znow ta cholerna praca..juz poł roku szukam bez odzewu,zapuscilam wici wsrod znajomych, do tego urzad, gazeta, portale z pracą i co i nic...albo ogloszenia dla niepelnosprawnych, albo branza budowlana w której nie pracowałam-na moja sugestie ze jestem otwarta szybko i chętnie się ucze-facet mi się zaśmial w twarz że co ja sobie wyobrazam że się w miesiąc naucze branzy budowlanej..albo po prostu ogłoszenia od zakladow pracy tore nie placą i to powrzechnie wiadomo...byłam na kilku ...
-
wiadomosci.onet.pl/1936754,69,kobieta_wytwarza_tyle_mleka_ze_kapie_w_nim_dziecko,item.html
:)
-
Przez kochana rodzinke... Nigdy wiecej nikt z rodziny niech lepiej zadnej pomocy nie proponuje, bo za taka pomoc jaka ofiarowal nam tesci tesciowa, to ja serdecznie dziekuje. "Tesc" jest budowlancem i obiecal nam pomoc w remoncie. Nie wiem czy z wlasnej woli, czy tesciowa go zmusila. Mial nam polozyc plytki w kuchni i krytazu, ze 6 czy 7 metrow ( hektar, faktycznie...), kladl je chyba z miesiac, a teraz juz trzeci tydzien fuguje korytaz.... Zapytalam tesciowa na gg, czy tesciu ma zamiar przyj...
-
Mam okropne problemy z bezsennością.Wiele rzeczy wydarzyło sie w moim życiu
bardzo szybko po sobie. Najpierw mama zachorowała rok temu na raka. Potem
kłóciłam się bardzo ostro z moim mężczyzną.W grudniu o 2 miesiące za wcześnie
urodził sie mój Synek. Miesiąc leżał w obcym mieście w inkubatorze.-
oczywiście jeździłam do Niego. W maju tego roku zmarł Tata mojego chłopaka.I
nie mogę sobie z tym chyba poradzić. Czuję się tez niedoceniona przez Mamę.
Zawsze z Nią jeździłam na chemię do...
-
Dopiero od 4 tygodni jestem mamą, a mam już serdecznie dość :/ Czuję się z tym
fatalnie, ale nie mogę zaprzeczyć, że macierzyństwo mnie przerosło. Mam dość
siedzenia od miesiąca w domu, wychodząc jedynie na krótkie spacerki (Mały ma
kolki i ataki przychodzą nieregularnie, więc boję się oddalać od domu), boli
mnie gdy widzę jak inni wychodzą do pracy, załatwiać różne sprawy, na zakupy,
na plażę, na spotkania... a ja ciągle w domu - obracają się w różnych kręgach,
a ja mam tylko jeden świ...
-
Aj, dziecko mi kliknęło i poszła pusta...
Witam, ja tu się z rzadka udzielam, ale czytam regularnie. I w końcu zdecydowałam się podpytać Was o opinię. Z góry mówię, że wiem, że forum nic nie załatwi za mnie, ja tylko chcę usłyszeć zdanie kobiet w kwestii, która paraliżuje moje życie intymne.
Mam 30 lat, 2 dzieci, męża od 4 lat (6 lat wspólnych). Na początku pożycie układało się nam świetnie i harmonijnie, potem przy dwóch skomplikowanych ciążach i malutkich dzieciach nieco przybladło. A...
-
lub drinka - czasem pije, czasem sie opanowuje... czy to jakis wstep do
alkoholizmu? :(
-
Słuchajcie, ona jest nawiedzona chyba. Przynosi nam poradniki o tym,
jak najłatwiej zajść w ciażę i zabiera Antosia ' żebyśmy mogli sobie
odpocząć troche ', czyli wiadomo w jakim celu. Przynosi mi ubranka
dla dzidziusia. Stramy sie o dziecko, ale mnie juz jest głupio z nią
rozmawiać na ten temat, a mój mąż jest wsciekły, ale ' nie wypada '
jej nic powiedzieć :/ Brrrr, mam dość, a dodam, ze może sie uda nam
w tym miesiącu.
-
Moje młode od poniedziałku zaczęło swój debiut w przedszkolu. W poniedziałek
się chwaliłam,że młody był tak przejęty pójściem do przedszkola,że z wrażenia
nie potrafił trafić nóżką do nogawki spodni :DDDDDD. Dzisiaj rano: ważka na
buźce...on nie chce do przedszkola. Zaprowadziłam go rano z ulubioną
podusią....on w ryk. Na siłę pani wyrwała go z moich ramion. Zawsze lgnął do
dzieci, do zabawek.Dzisiaj z nim rozmawiałam. Mówię mu: mamusia musi pracować,
zarabiać pieniążki jak tatuś, na ch...
-
To bedzie bardzo dluga historia, ale inaczej sie nie da, bo sytaucja jest tak
zakrecona, ze trudno w nia uwierzyc nie bedac w niej, a co dopiero tylko
czytajac jakies wyrywki...
Postaram sie krotko i na temat.
Mam 25 lat, meza, 32 lata i coreczke 11 m-cy. Meza poznalam bedac operka w
USA. W tym czasie maz mieszkal z rodzicami. Nie, nie zapalila mi sie lapmka
ostrzegawcza, poniewaz bylo to mieszkanie tymczasowe zwiazane z pracowaniem
nad jakims tam kontraktem...to juz osobna historia. N...
-
A wygląda to tak:
Może inaczej na początku wam powiem że zmieniłam nic.
Mój niemąż ma syna z pierwszego małżeństwa (my tez mamy syna).Dba o tamte
dziecko płaći kupuje mu wszystko kocha go nad życie,ale ja mam już dosyć ona
chce dziecko mu wywieść do Angli na stałe on to strasznie przeżywa nie wiem
jak mam mu pomóc siedze teraz w domu jego zawiozłam do kolegi żeby się upił
wyżalił, wypłakał bo moje rady i podtrzymywanie go na duchu nic mu chyba nie
daje.Zanim go zawiozłam do te...
-
Od wtorku ide do nowej pracy-w moim wyuczonym zawodzie czyli prawnika.Jutro
po raz ostatni jestem w starej pracy-pracuje tam od 4,5 roku.Byla to praca
raczej malo stresujaca i zajmowala mi 3 razy w tygodniu po 4 h.Mialam wiec
duzo czasu dla mojej 11 miesiecznej córeczki.Nowa praca-caly etat od 7:30 do
15:30.Mam takiego stresa,ze spac nie moge.Boje sie:
-jak moja Maleńka sobie beze mnie poradzi
-jak ja sobie poradzę z tesknotą za nią
- czy dam rade zawodowo(studia skonczylam 3lata t...
-
akcja dzieje sie w reserved. przymierzałam właśnie dwie lniane kiecki
(nawiasem mowiac super są) i słyszę że w przymierzalniach obok dwie koleżanki
na oko, a raczej ucho koło przymierzają tez sukienki. i slysze, ale dobrze
leży, no idealnie pasuje ten róż. do szarej marynarki i szarych szpilek.
czekaj czekaj. ile ona kosztuje?! nie to chyba nie wezme.
I tu nastąpiło coś co mnie zszokowało, rozsmieszylo i wk..ło naraz.
bo pani z mega zniesmaczeniem w głosie wręcz z obrzydzeniem rzekła...