asiorzynka
22.02.11, 22:20
Na ogół daje sobie radę sama z rzeczywistością-choć zdarzają się chwile,kiedy po prostu ryczę z samotności,z tęsknoty.
Odkąd mój wyjechał minęło 3 tygodnie i jest mi ciężko-mamy słaby kontakt.
I tak bardzo czekałam na dzisiejszy dzień-dziś mieli mieć neta,skypa.
Dziś kończę 30 lat...
Jestem sama z butelką wina.Czerwonego,wytrawnego.SAMA.
Ciężko mi dziewczyny.
Syn śpi i jest taka cisza.
Brakuje mi Go.Jak nigdy.
Dziś przeczytałam-"Tęsknota-najdokładniejszy sposób pomiaru siły miłości"Tęsknimy oboje bardzo.Czasem chyba za bardzo.
Dziś moja Mama kończyłaby 57 lat.Nie ma Jej od prawie 5 z Nami.
Jeden z cięższych dni w roku.
Jest mi smutno,samotnie i pusto...