Wczorajszy program "A dobro Polski" potwierdza to, że w telewizji publicznej
zostały tylko miernoty dziennikarskie. We wczorajszym "A dobro Polski"
żenująca Dorota Gawryluk "głaskała" ile wlezie JKaczyńskiego bynajmniej nie
"pod włos". Do tego "woskowa" publiczność nie reagująca, na żałosne próby
Gawryluk rosmieszenia kogokolwiek, czym smutnym Kaczyńskim?. Kaczyński
wygłosił swoje kolejne smętne exposé, czyli zdarta płyta. Ostatnia Monika
Olejnik, "zgasiła światło" w prawdziwej publicys...