-
Ratunku! Jestem na emigracji, z wielkim trudem znalazłam dobrą pracę wymagającą dobrej znajomości języka angielskiego. Przyjęli mię, aż się sama dziwie dlaczego, ale codziennie coś knocę z powodu nieznajomości angielskiego w dostatecznym stopniu: a to nie rozumiem zgłoszenia, albo nie rozumiem co mówią pacjenci. Jestem załamana! Szefowa na razie mnie kryje, ale ile to potrwa???? Wkuwam co wieczór słówka, uczę się po pracy samodzielnie, ale boje się, ze w każdej chwili wylecę z roboty z trzask...
-
Pomagac zawsze należy ale tak by pomagający nie tracił , no zbyt dużo nie tracił , najlepiew w ogóle .
-
Jak w w/w temacie: Robota na obczyznie udokumetowana w CV - odstrasza polskiego pracodawce, czy nie?
-
Sprawa nie jest taka prosta. Bez doświadczenia zawodowego trudno o
zatrudnienie a zdobyć doświadczenie w Polsce jest jeszcze trudniej.
Nasz kraj z dziesiątej gospodarki przemysłowej w latach 80-tych
stoczył się do przemysłowego Trzeciego Świata. Dominują filie
zachodnich koncernów gdzie odbywa się montaż końcowy. Nasze rodzime
firmy nie wytrzymują konkurencji z Zachodu i Dalekiego Wschodu.
Kolejno upadają duże zakłady. Po stoczniach przychodzi kolej na
Cegielskiego w Poznaniu a ...
-
To normalne, że ludzie pochodzący z kraju cywilizacyjnie zacofanego
mają mnóstwo kompleksów i wstydza się swojego pochodzenia. Potrzeba
jeszcze sporo czasu na to, aby ta sytuacja uległa zmianie.
Mentalność ludzka zmienia się niestety dużo wolniej, niż sytuacja
gospodarcza kraju, z którego przyjechali.