Forum Na emigracji Kobieca Polonia
ZMIEŃ
      na emigracji

    na emigracji

    (7 wyników)
    • zapraszam do wirtualnego baru i stawiam co duszyczki zapragna!wczoraj minal rowny rok mojego zycia na emigracji!daleko od domu,w zupelnie nowym srodowisku i okolicznosciach przyrody!odczucia podczas ostatnich 12 miesiecy na temat nowego miejsca zaieszkania mialam mieszane i tak roznorodne,ze gdybym zaczela je tutaj opisywac... usnelybyscie Kolezanki:-) ale jedno stwierdzic musze: emigracja uczy zycia ,wzmacnia charakter-bo co nas nie zabije to nas wzmocni i wzbogaca o duzyyyyyyyyy...
    • No i stalo sie! Kilka dni temu minelo nam 10 lat wspolnego zycia. Od dwoch jestesmy na emigracji i wlasnie moj "wspanialy mezczyzna" ma za malo czasu dla siebie i ogolnie potrzebuje zastanowic sie nad przyszloscia. Znacie to? To poradzcie co robic! Wpadlam w panike. Jak sobie tu sama poradze? Z dzieckiem i z tym calym chlamem? Jak mam dalej zyc? Moze wrocic do Polski? Ale co tam z koleji? Poradzcie, bo diabli mnie z bezsilnosci biora.
    • Moje zycie w Polsce rozpada sie, gina najblizsi, trace prace, znajomi odwracaja sie plecami, nie mam rodziny i rodzenstwa ... Wyje z rozpaczy, nie wiem co robic. W jednej chwili znajduje sie bez oparcia bliskich, sama sobie, mam tylko dziecko, ktore mnie potrzebuje. Niespodziewanie trafia sie okazja wyjazdu do dalekiego kraju. Boje sie, nie znam tam nikogo, ale w Polsce tez zostalam sama, wiec ... ? W desperacji podejmuje ten krok. Poczatki ciezkie i wszystko jest nowe. Tule dziecko w...
    • tak sie zastanawiam jaki kosmetyk jes naprawde tak dobry ze widac znaczna rocnice po uzywaniu. szczerze powiem ze mnie zaden nie powalil na kolana ani tez nie zmienil mojej skory w alabaster, ale jest kila takich mazidel o ktorych nie mialam pojecia w Polsce a teraz uzywam i sobie chwale. np wszelkie blyszczyki do ust, super sprawa bo nawet nie trzeba sie za bardzo malowac a twarz wyglada swiezo. i jeszcze jeden aveeno platki obustronne do mycie twarzy, super wygone i od razu z peelin...
    • Haj, Hmmm, chodzi mi o mojego faceta. Jest niemcem. W sumie nigdy nie myslalam o tym, aby sie zwiazac z cudzoziemcem, ale jak to w zyciu bywa, czasami milosc przychodzi zupelnie niespodziewanie. Jest tylko cos, co sprawia, ze nie jestem pewna naszego zwiazku. Szczegolnie teraz, po prawie 5 miesiacach wspolnego mieszkania w niemczech. Otoz w sumie wszystko jest okej, problem to plaszczyzna jezykowa, a wlasciwie jeden jej aspekt, bo mowic po niemiecku umiem dobrze, studiowala...
    • Blagam, pomozcie mi chociaz slowem !!!! Umieram na emigracji, dopada mnie depresja z powodu osamotnienia, nie mam nikogo tutaj !!! Naprawde, usilowalam znalzc sobie jakies towarzystwo, ale nie moge zapoznac nikogo z kim czulabym sie dobrze. Polonia tutaj jest zlosliwa, zawistna, odpychajaca. Australijczycy - wyizolowani. Nie mam z kim wyjsc do kina czy gdziekolwiek. Boje sie samotnosci okropnie !!! Nie wytrzymam tego !!!
    • No i wczoraj minelo mi pol zycia na emigracji. 21 lat w Polsce, 21 lat za Oceanem. Minelo bez fanfar i strzelajacych korkow od szampana ale nie ukrywam - nostalgia jakos mnie dopada. Nie jest mi zal ale poczulam smutek uplywajacego czasu. Tak sie tym z Wami dziele. Nie mam pytan czy dylematow, ot tak - minelo mi pol zycia :) For better and for worse, eh :)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się