A ja optymistycznie - do wszystkich niezadowolonych, bezrobotnych,
sfrustrowanych...
mam 7 lat doświadczenia (samodzielny specjalista) w firmach różnych branż i o
różnych kulturach organizacyjnych ;-) smak bezrobocia też znam.
od niedawna pracuję u piątego z kolei pracodawcy - i... szok.
W firmie (ponad 200 osób) jest naprawdę sympatyczna i zdrowa atmosfera,
ludzie uśmiechają się do siebie, ze wszystkimi "na ty" (bez względu na wiek),
dużo pracy (ale zostawanie po godzinach nie...