W nawiązaniu do wątku
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=44130862
chciałabym Was zapytać, która z Was zaszła w ciążę w "dni niepłodne" (tj.
ocenione przez Was jako niepłodne), ale wyznaczone nie za pomocą
statystycznych obliczeń, ale za pomocą bardziej nowoczesnych "metod
naturalnych" (takich jak metoda objawowo-termiczna Roetzera itp.). Innymi
słowy - która z Was zaszła w ciążę stosując w celu jej zapobieżenia "metody
naturalne" inne niż starodawny, popularny wśród naszych babek...