Rok temu prawie pisałam o moim pogodzeniu się z chorobą tu: forum.gazeta.pl/forum/w,12154,131739156,131929263,Re_Pogodzona_z_migrena_moj_sposob_na_zycie.html
Notuję sobie w kalendarzu moje migreny i okazuje się, że ilość się zwiększyła, miesięcznie to od 9-11 dni. Choć np w maju i lipcu tylko 5 razy :D (dziwne). Teraz listopad już 11razy na 20dni. Trzymam się jakoś, ale zaczyna we mnie kiełkować temat leczenia zapobiegawczego, jeszcze nie jestem na to gotowa, może w przyszłym roku.
A ...