Forum Kobieta Kobieta
ZMIEŃ
      przyjazny

    przyjazny

    (64 wyniki)
    • Wydaje mi się, że kiedyś łatwiej było o przyjaciół. Te szkolne przetrwały do dzisiejszych lat 'niektóre' , potem parę znajomości ze studiów przerodziło się głębsze relacje i właściwie wszystko. W pracy ma się znajomych i dobrych znajomych, ale z przyjaciółmi ciężko jakoś. I dlaczego? Bo człowiek ma już swoją grupę docelową? Bo robi się bardziej wybredny i ma większe wymagania względem drugiej osoby? Bo wzrosły oczekiwania i nie każda osoba jest je w stanie zaspokoić. To samo tyczy się zaw...
    • to właściwie jak słoń-baletnica. To moja pierwsza poważna praca. Myślałam, że mi sie uda... Przez rok żyłam złudzeniami, że w pracy znalazłam przyjaciółkę. Miałam wrażenie, że jesteśmy sobie odgórnie przeznaczone i skazane na siebie. Rozumiałyśmy się bez słów. Aż do pojawienia się sprzeczki. Najpierw ja wyciągnęłam rękę ale nie udało się nam dogadać. Powiedziałam trudno. Coś się kończy, coś zaczyna. po 1,5 m-ca odezwałą się ona. Tylko, że mi już przeszło. Myślałam, że każda z nas pójdzie wł...
    • Nigdy jej nie poznałam... Wydaje mi się, że to uczucie jest nawet piękniejsze od miłości i daje poczucie ogromnej siły. Co byście zrobili, gdyby wasi przyjaciele zniknęli, albo nigdy by ich nie było ? Jestem smutnym samotnym człowiekiem :(
    • czy potwierdzacie to, że przyjaźnie/znajomości rozpadają się, kiedy zaczyna się jakiś nowy etap albo ludzie odrzucają swój dawny styl życia? ile Waszych znajomości posypało się, bo skończyło się liceum/studia, ktoś zaczął pracować i odechciało mu się prowadzić towarzyskie życie, założył rodzinę i nagle przestaliście się rozumieć? znajduje to potwierdzenie w Waszym życiu?
    • Zawsze miałam sporo znajomych, kilka bardzo oddanych przyjaciółek i widzę jak po latach wszystko to gdzieś się rozsypuje. Zawsze bardzo ceniłam sobie te przyjaźnie. Niestety, z czasem kiedy w życie moje, czy moich przyjaciółek zaczyna wchodzić w grę nowe miejsce zamieszkania/stały partner/dziecko/praca=brak czasu, jakieś nieporozumienia/pogłebiające się różnice względem wykształcenia czy statusu materialnego, znajomości, które kiedyś wydawały się supertrwałe zaczynają się rozluźniać aż do pra...
    • Nie mam się kompletnie komu wygadać. Zaprzyjaźniłam się z kolegą z pracy-mam 29 lat,jestem po rozwodzie z winy męża,mam dzieci,A. jest młodszy ode mnie kilka lat.Zaczęło się od zwykłego maila,którego wysłałam mu,odnośnie naszej pracy-przy okazji pożyczyłam udanego urlopu,bo akurat się wybierał.Odpisał,pytając na końcu,jak się czuję,kilka dni wcześniej byłam chora.Ja odpisałam i w ciągu pierwszego mc wymieniliśmy 2 tys wiadomości...Gadaliśmy o wszystkim,na poważnie i na żarty,dzieliliśmy si...
    • czy zdarzyło się Wam, że np. Wasza przyjaciółka była zazdrosna o sukcesy/dobre wyniki w pracy czy na studiach/dobrą sytuację materialną/powodzenie u facetów? I czy rozwaliło to przyjaźń?
    • Szkoła, druga szkoła w rodzinnym mieście. Jedna praca w rodzinnym mieście, druga praca w innym mieście, pozostawieni znajomi. Studia, praca - w kolejnym innym mieście. Duuużo znajomych, ale niestety tylko na czas pozostania w pracy, szkole. A teraz nuda, a do tego jeszcze wyprowadziłam się 2 lata temu z rodzinnego miasta. Próbowałam nawiązać znajomości w klubie fitness, ale nic z tego, każdy patzry przed siebie, próby zagadania na nic się zdały. W pracy znajomość nie wychodzi poza pracę. No ...
    • Przyjaźń – według Arystotelesa, jedna z cnót, chociaż, w przeciwieństwie do cnót kardynalnych, nie jest ona cnotą normatywną. Filozof ten twierdzi także, że istnieje kilka rodzajów przyjaźni: idealna (teleia philia, będąca wartością samą w sobie), oraz takie, z których każda ma spełniać pewien cel (przyjemność lub użyteczność). Termin ten używany jest dziś w celu opisania relacji między osobami, które się wzajemnie wspierają i współpracują ze sobą. Cechuje się z reguły solidarn...
    • Nie tylko dla tych co znają Szczyrk i Skrzyczne. www.wiadomosci24.pl/artykul/oj_boli_mnie_brzuch_panie_kierowniku_boli_i_tak_cisnie_151360.html
    • Ona i ja - przyjaciółki od zawsze, przedszkole, wspólna ławka w podstawówce i liceum, pierwsze niepowodzenia i miłości ale zawsze zawsze razem. Po maturze nasze drogi się rozchodzą, ja wyjeżdżam na studia, ona wychodzi za ukochanego faceta, rodzi dziecko. Odwiedzam ich w każdy weekend kiedy tylko jestem w rodzinnym mieście, najpierw sama, potem z moim ukochanym. Nasi faceci dogadują się od pierwszej chwili - jest super. Wspólne imprezy, weekendy, mijają 2 lata, ja wychodzę za mąż ...
    • Swojego faceta z jakąś laską. Ciekawi mnie dlaczego tkwicie w związkach z kimś, kogo podejrzewacie, że się puści przy lada okazji? Uważacie, ze nie zasługujecie na kogoś lepszego, jesteście przekonane, że "wszystkie chłopy som takie same" czy macie jeszcze inne powody? Zakładam osobny wątek, bo bardzo mnie to ciekawi.
    • Mam taką pewną teorię na temat rozwoju przyjaźni damsko-męskiej. Oczywiście część osób twierdzi, że taka przyjaźń jest możliwa, część, że nie, ale nie o to mi chodzi. Podobno nie jest rzadkością, że przyjaźń między kobietą a mężczyzną rozwija się po paru latach znajomości w związek. Zastanawiam się, dlaczego tak jest, że przychodzi to dopiero po paru latach. I dlaczego nie dostrzegało się tych "wspaniałych cech" drugiej strony. Otóż dochodzę do wniosku, że taki związek jest wyni...
    • Pamiętam taką scenę z filmu. W pokoju siedzi Paul Newman i jakiś facet. Ten facet był zakochany w jednej dziewczynie, która go niezauważała. Facet mówi. - Dlaczego kobiety nie zauważają miłych gości. Newman chwilę się zastanawia i mówi: - Mili zawsze zostają na dnie. Zawsze wypłynie śmietanka... i szumowina. Mam wrażenie, że to święte słowa.
    • Podobno prawdziwa przyjaźń damsko-męska na dłuższą metę jest niemożliwa, i Ja jestem tego najlepszym przykładem. Na początku była tylko przyjaźń (razem chodziliśmy do tej samej klasy w LO). Później trochę głębsza przyjaźń, zaczęliśmy poważnie ze sobą rozmawiać, ona zaczęła zwierzać się z porażek z innymi facetami, a ja coraz bardziej się w niej zakochiwałem. Raz nawet doszło pomiędzy nami do pocałunków i przytuleń. Wiem, że dużo w tym mojej winy. Zwyczajnie zachowuje się jak prz...
    • Prawie pół roku temu poznałam na imprezie kulturalnej świetnego chłopaka. Dogadywaliśmy się rewelacyjnie, bardzo dużo nas łączy, te same zainteresowania, poglądy itp., itd. Miałam wręcz wrażenie, że jest on moim duchowym bratem. Ponieważ okazało się, że mamy wspólnego znajomego, kilka razy spotkaliśmy się na imprezie od tego czasu. I za każdym razem było to samo. Od razu zaznaczam, że nie podobamy się sobie wzajemnie, nie ma między nami chemii, nie jesteśmy w swoim typie, ponadto on jest w zw...
    • wątek rzeki.chaosu : [b]Treofeum zamienia sie w pasztet[/b] bardzo mi sie podoba - jeszcze nie przebrnęłam przez wszystko, ale zajrzę na pewno :) Jest rewelacyjny I pomyślałam sobie o jednym z najbardziej znanych erotyków świata -biblijnej "Pieśni nad Pieśniami" *, znanej przez ludzi na całym świecie, przetłumaczonej na setki nowożytnych języków (*to pieśń weselna Izraelitów, jedyny włączony do Starego Testamentu erotyk!). Oblubieniec mówi do Oblubienicy "przyjaciółko", a zachwyca się j...
    • taką sprawę mam: moi dobrzy przyjaciele przez prawie rok ukrywali romans. widać było, że coś między nimi jest, bo spędzali ze sobą każdą wolną chwilę, natomiast oficjalnie tego nie potwierdzili, nie afiszowali się, i nie przyznawali do sprawy. co się okazało- ano okazało się, że to był typowy układ ff, z tym, że- nietypowo, to on, po jakimś czasie, zakochał się w niej. wtedy ona postanowiła zakończyć układ, i relacje między nimi ewidentnie się popsuły. do czego zmierzam- obserwuję to z...
    • Jak myślicie? Czy w przyjaźni powinna obowiązywać zasada całkowitej szczerości, czy też prawdziwy przyjaciel to taki, który potrafi przemilczeć pewne sprawy? Jeśli przyjaciółka ewidentnie robi z siebie "idiotkę" (może to za duże słowo ale ona po prostu ośmiesza się na forum publicznym) to czy powiedzieć jej to wprost czy zacisnąć zęby i czekać aż może ktoś inny to zrobi? Na 100% popsułoby to nasze relacje, jestem tego pewna, gdyż temat jest bardzo drażliwy a ta osoba od pewnego...
    • Moja chyba właśnie się rozsypuje. Nie bardzo wiem, co robić, chyba niewiele można. Ale bardzo mi szkoda i mam nadzieję, że jeszcze będziemy potrafiły ze sobą normalnie rozmawiać, jak wcześniej. Czy wam rozsypały się przyjaźnie i dlaczego?

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się