-
Drobne uzupełnienie:
Klęska urodzaju to sytuacja, w której nagły wzrost podaży (urodzaj), przy niezmienionym popycie powoduje drastyczny spadek cen (klęska).
Opisana w artykule sytuacja nie jest klęską urodzaju w żadnym wypadku. Chyba że dla właścicieli biznesów, ale o tym w tekście nic nie ma. Jako metafora z kolei jest... nietrafna?
-
O NIE!!! Ja proszę o miasto wolne od rozwrzeszczanych, niewychowanych, rozpuszczonych bachorów.
-
Gazeto, a kiedy akcja Kraków (restauracje, kawiarnie, puby, hotele) przyjazne także osobom dorosłym nie mającym ochoty wysłuchiwać histerycznych krzyków i płaczów, chcących w spokoju zjeść posiłek, wypić kawę?
Czekam.
-
A ja bardzo poproszę o listę lokali, gdzie rodzicom chcącym męczyć swoje pociechy oraz innych klientów wstęp jest wzbroniony. Przez "przyjazność maluchom" (a raczej lenistwo i egoizm rodziców) wielokrotnie miałam kompletnie popsuty obiad w restauracji, ponieważ przy sąsiednim stoliku zarykiwało się przerażone niemowlę bądź też wrzeszczał znudzony kilkulatek, podczas gdy rodzice bawili się na całego, nie przejmując się potomstwem.
-
Brawo Pani Olgo, wreszcie coś miłego i dobrego. A Ławrowski to dobry dyrektor,
stary wyga.
-
jasne...
najbardziej "przyjazny" dla matki z wózkiem
-
A może by tak uznawać za miejsce przyjazne maluchom tylko miejsca gdzie jest
przewijak? Albo do znaku przyjazne maluchom dodać nieprzyjazne wszystkim
innym. Przyznam, że gdy w pewnej krakowskiej kawiarni pani pomiędzy swoim
stolikiem a moim przewijała swoje dziecko to odechciało mi się jeść. Nie
jestem przeciwniczką dzieci, ale upojny zapach dziecięcej kupy roznoszący się
przez najbliższe kilka minut, jak również wspaniały widok tejże kupy z
pewnością jest idealnym dopełnieniem dla drug...
-
No, "Gazetko", czekamy na odzew specjalistów od UNESCO, którzy na twych łamach
udowodnią, że takie cuś jak "bycie przyjaznym inwestorom" to zagrożenie dla
Krakowa.
Bombarduj!
Bombarduj!
Bombarduj!
Bombarduj!
-
Planty są zaniedbane. Utworzenie placu zabaw byłoby jak najbardziej potrzebne. Tylko trzeba chcieć. Dzieci zajęte zabawą nie zniszczą Plant, wręcz przeciwnie ich obecność narzuci włodarzom obowiązek utrzymania w czystości i po prostu zadbania przynajmnie o ten kawałek. No chyba,że to za dużo pracy a urzędnicy mają swoje domy z ogrodami, więc co im tam dzieci mieszkańców Krakowa...
-
Piaskownice zaszczane przez psy są bardzo przyjazne.
-
Bez wygłupów ten plac zabaw na Dywizjonu 303 to 2 drewniane samoloty
i wieża, nic więcej.
-
Miasto w związku z promowaniem zrównoważonego transportu w sobotę i niedzielę zamknęło drogę rowerową wokół Błoń na żądanie firmy Capgemini która urządza sobie tam własną imprezę.
-
Filip - o dwójce, czy trójce wiedziałam - ale widzę już piątkę! Gratulacje...
-
Ciekawe czy znajdzie sie jakis pub przyjazny maluchom ??
Gdzie nie mozna palic ale za to alkoholu do woli ;-)
Najlepiej w podziemiach ;-)
-
W takich chwilach widać najbardziej żenadę "GW". Gdyby był w tej redakcji normalny krytyk sztuki, osoba obeznana w temacie, to po pierwsze zadawałaby rozsądniejsze pytania (w tym wywiadzie momentami Starmach jest wazniejszy niż Nowosielski), a po drugie (ważniejsze chyba) sama potrafiłaby napisać kilka rozsądnych słów wychodząc poza cytaty z Wikipedii. Po raz kolejny wychodzi, jak źle wychodzi na tym sztuka. Wystarczy przejrzeć to, co się ostatnio ukazuje, a co nie wykracza poza informacje pr...
-
Ręce opadają ;(
-
Swietnie! Galerie handlowe zauwazyly, ze rowerzysta - tez klient - ale chyba
nie w krakowie.
Pod Galeria Krakowska nagminnie gina rowery - wedlug slow ochroniarzy dziennie
po kilka - kilkanascie dziennie! - galeria nie zamierza zrobic jednego chocby
pozornie bezpiecznego miejsca! Monitoring nie jest wielka inwestycja przy
takich obrotach.
Bzdury na resorach!
-
knajpy nie sa dla maluchów, zdecydowanie przestzregam do wpychania się matek
z dziecmi do knajp i kawiarni - można wiele miejsc zaproponowac - przyjazdy
kosciół, mszę dla maleństw, ale nie knajpy...
-
pismak zapomnial dodac ze artykuł jest sponsorowany przez Krakowski hotel Radisson Blu
tez mi temat! ciekawszych nie ma ? no tak Prezes zamilkl bo 1 listopada i o zaginietym bracie beda mowic sila rzeczy worek z inwektywami i pomyslami rozwiaze sie jutro....
-
i jest git;