Pierwszy raz odwiedziłam to forum 19 grudnia, kiedy mąż poszedł do otu na
terapię. Tak mnie wtedy to forum wchłonęło, że przeczytałam wiele, wiele
wątków. Weszłam w Wasze dyskusje, spory, poznałam Wasze opinie. Prawie
rzuciłam dla tego forum całą resztę wolnego czasu. Jedyne co czuję dziś to
obrzydzenie. Jesteście szpitalem wariatów, grupą opętanych frustratów,
którzy są po to by dokopywać sobie wzajemnie. Jeśli pojawia się tu nowy
(świeże mięsko) jak typowi przywódcy sekt - gła...