09.04.07, 18:57
Pierwszy raz odwiedziłam to forum 19 grudnia, kiedy mąż poszedł do otu na
terapię. Tak mnie wtedy to forum wchłonęło, że przeczytałam wiele, wiele
wątków. Weszłam w Wasze dyskusje, spory, poznałam Wasze opinie. Prawie
rzuciłam dla tego forum całą resztę wolnego czasu. Jedyne co czuję dziś to
obrzydzenie. Jesteście szpitalem wariatów, grupą opętanych frustratów,
którzy są po to by dokopywać sobie wzajemnie. Jeśli pojawia się tu nowy
(świeże mięsko) jak typowi przywódcy sekt - głaszczecie go przez chwilkę po
czuprynie, a potem - zwrot, nowicjusz niech się buja sam, liczy się tylko
walka frakcji, nie widzicie więcej niż czubek własnego nosa, w waszej
cholernej pysze nie ma miejsca na ewentualną refleksję, - a może się mylę?...
Ktoś kto szuka tu (pechowo) pomocy i wiedzy zobaczy corridę, pomyśli: biez
wodki nie rozbieriosz. Widzę w was przede wszystkim wasze wady, to co
mieliście wartościowego utaplaliście w błocie, ble,
Obserwuj wątek
    • 7zahir Re: recenzja 09.04.07, 19:06
      pippi.l napisała:

      > Pierwszy raz odwiedziłam to forum 19 grudnia, kiedy mąż poszedł do otu na
      > terapię. Tak mnie wtedy to forum wchłonęło, że przeczytałam wiele, wiele
      > wątków. Weszłam w Wasze dyskusje, spory, poznałam Wasze opinie. Prawie
      > rzuciłam dla tego forum całą resztę wolnego czasu. Jedyne co czuję dziś to
      > obrzydzenie. Jesteście szpitalem wariatów, grupą opętanych frustratów,
      > którzy są po to by dokopywać sobie wzajemnie. Jeśli pojawia się tu nowy
      > (świeże mięsko) jak typowi przywódcy sekt - głaszczecie go przez chwilkę po
      > czuprynie, a potem - zwrot, nowicjusz niech się buja sam, liczy się tylko
      > walka frakcji, nie widzicie więcej niż czubek własnego nosa, w waszej
      > cholernej pysze nie ma miejsca na ewentualną refleksję, - a może się mylę?...
      > Ktoś kto szuka tu (pechowo) pomocy i wiedzy zobaczy corridę, pomyśli: biez
      > wodki nie rozbieriosz. Widzę w was przede wszystkim wasze wady, to co
      > mieliście wartościowego utaplaliście w błocie, ble,


      Mam nadzieje, ze Może Twoje słowa do nich trafia,
      bo ja po kilku próbach ,uznałam swoją bezsilność :-(
      • addicted11 Re: recenzja 09.04.07, 20:30
        1. Nie zgadzam sie, ze autorzy wpisow na tym forum maja czuc odpowiedzialnosc
        za pomaganie- sa do tego odpowiednie miejsca, to jest forum a nie strona
        interwencyjna.
        2. pojawia sie ostatnio sporo krytyki, a moz jakies propozocyje konstruktywne?
        czym ma byc to forum? jak ma wygladac?
        bo to ze wyzwiska czy oszczerstwa sa brzydkie to kazdy wie.
        ale oskarzanie o te walki frakcji czy dyskutowanie "a tam ktos czeka na pomoc"
        to troche przegiecie. wg mnie dodam.
        • rauchen Re: recenzja 09.04.07, 21:01
          oczywiscie ze addi ma racje; bardziej niz sam alkoholik interesuje nas jego
          renta.
        • pippi.l Re: recenzja 09.04.07, 21:04
          Autor nie musi czuć odpowiedzialności za nic (może poza własnym samopoczuciem),
          ale jest wtedy jedynie siewcą wiatru. I tworzy zamęt i nic nie daje,
          przeciwnie – odbiera. Jesteś inteligentny i doskonale wiesz, co to burza.
          To nie jest strona interwencyjna dla ciebie i z twojej perspektywy, ale bądź
          pewien, że dla niektórych, słabych i bezsilnych to mogłaby być ich szansa, coś
          jak podana dłoń bliźniego, brama pomocy, a ty tu prowadzisz potyczki, bo lubisz
          przyłożyć przeciwnikowi, bez sensu
          Konstruktywne propozycje? Proste. Pisz o sobie. Opowiadaj jak pomagasz sobie.
          Dowiedź słuszności swoich doświadczeń.
          • addicted11 Re: recenzja 10.04.07, 08:07
            To nie jest strona interwencyjna dla ciebie i z twojej perspektywy, ale bądź
            > pewien, że dla niektórych, słabych i bezsilnych to mogłaby być ich szansa,
            coś
            > jak podana dłoń bliźniego, brama pomocy, a ty tu prowadzisz potyczki, bo
            lubisz
            >
            > przyłożyć przeciwnikowi, bez sensu

            mam nadstawiac drugi policzek?

            > Konstruktywne propozycje? Proste. Pisz o sobie. Opowiadaj jak pomagasz sobie.
            > Dowiedź słuszności swoich doświadczeń.


            OK, wezme to pod rozwage.


            • deoand Re: recenzja 10.04.07, 09:48
              Pisanie o sobie ... to nie jest pole do refleksji ...

              i oczywiscie tez niczego nie daje ... bo pisanie o sobie przez
              pucybuta który stał sie milionerem ... nic nikomu nie daje ...

              bo oznacza to tyle , że jeden akurat miał szczeście a cała reszta
              tak czy siak i tak będzie pucybutami ...

              jaki płynie z tego wniosek dla innych ......... żaden...

              tak samo jak z książek Harlekina ...

              tak samo jak i w alkoholixmie ...

              jedynym pożytkiem z całej tej pisaniny sa tylko suche rady w stylu

              przestań pic - idx do poradni - idx do AA

              a reszta to ....

              to własnie forum czyli ble - ble ... ale może własnie o to chodzi
              • addicted11 Re: recenzja 10.04.07, 13:06
                "Pisanie o sobie" "mowienie o sobie" to jest troche taki slogan, wlasciwie nie
                wiadomo co znaczy. To taka asekuracja. W teorii i w praktcye.
                W teorii, bo gdy mowie o swoich pogladach to tez mowie o sobie, poza tym ciezko
                oddzielic fakty od ich interpretacji.
                Mozna uzyc kliszy "mowienie o swoich doswiadczeniach", ale zeby tak bylo trzeby
                ograniczyc sie do samej faktografii.
                A w praktyce i tak osoba niby mowi o faktach, ale wyciaga wnioski subiektywme
                przedstawiajac jako obiektywnme, uogolnia, itp.
                • zyg_zyg_zyg Re: recenzja 10.04.07, 13:43
                  No niby masz racje, ale niektore wypowiedzi na tym forum sa jaskrawym
                  przykladem mowienia o innych - i chyba nikt nie ma problemow z ich
                  klasyfikacja. Autorka watku przynajmniej nie ma. Zeby to mowienie o innych
                  jeszcze mialo rece i nogi to pol biedy. Ale nazbyt czesto jest zwyczajnym
                  stekiem bzdur. Pol biedy jak wyobrazam sobie cos na wlasny temat i podaje to w
                  formie prawdy. Ale jesli wyobrazam sobie cos na temat drugiego czlowieka i
                  podaje to jako fakt, to to najczesciej jest zwyklym klamstwem. Trzymanie sie
                  blizej "mowienia o sobie" niz "mowienia o innych" dla mnie po pierwsze jest
                  bezpieczniejsze (w moim wydaniu) a po drugie bardziej przydatne (w wydaniu
                  innych).
                  • zyg_zyg_zyg Re: recenzja 10.04.07, 13:48
                    i zeby nie bylo, ze ja jestem ta jedyna sprawiedliwa. ja doskonale wiem, kiedy
                    na forum przekraczam granice miedzy mowieniem o sobie a mowieniem o innych.

                    czasem wybieram dzialanie wbrew dobrym dla mnie regulom
                • aaugustw Re: recenzja 10.04.07, 18:08
                  addicted11 napisał:
                  > "Pisanie o sobie" "mowienie o sobie" to jest troche taki slogan,
                  wlasciwie nie wiadomo co znaczy.
                  - - - - - - - - - -
                  Dla psychoanalityka moze to i slogan...(!?)
                  Dla alkoholika jest to ratowanie zycia...!
                  _________________________________________.
                  addicted11 napisał dalej:
                  > To taka asekuracja. W teorii i w praktcye.
                  > W teorii, bo gdy mowie o swoich pogladach to tez mowie o sobie, poza tym
                  ciezko oddzielic fakty od ich interpretacji.
                  - - - - - - - - - - -
                  Dla alkoholika nic to nowego. Oczywiscie, ze kiedy pilem, widzialem
                  siebie inaczej, kiedy stalem sie abstynentem takze inaczej, a jeszcze
                  inaczej kiedy juz zaczalem trzezwiec...!
                  ______________________________________________.
                  addicted11 napisał dalej:
                  > Mozna uzyc kliszy "mowienie o swoich doswiadczeniach", ale zeby tak bylo
                  trzeby ograniczyc sie do samej faktografii.
                  > A w praktyce i tak osoba niby mowi o faktach, ale wyciaga wnioski subiektywme
                  > przedstawiajac jako obiektywnme, uogolnia, itp.
                  - - - - -
                  Patrz wyzej...
                  A...
                  • addicted11 Re: recenzja 10.04.07, 18:46
                    Dla psychoanalityka moze to i slogan...(!?)
                    > Dla alkoholika jest to ratowanie zycia...!


                    CCCP
                    slogan slogana sloganem poganiajut


                    Dla alkoholika nic to nowego. Oczywiscie, ze kiedy pilem, widzialem
                    > siebie inaczej, kiedy stalem sie abstynentem takze inaczej, a jeszcze
                    > inaczej kiedy juz zaczalem trzezwiec...!

                    a jeszcze inaczej kiedy bylem w polowie, a jeszcze inaczej niz w 2/3 drogi
                    trzezwienia, a teraz jestem juz za meta i jeszcze inaczej.
                    • aaugustw Re: recenzja 10.04.07, 19:01
                      addicted11 napisał:
                      > CCCP slogan slogana sloganem poganiajut

                      > a jeszcze inaczej kiedy bylem w polowie, a jeszcze inaczej niz w 2/3 drogi
                      > trzezwienia, a teraz jestem juz za meta i jeszcze inaczej.
                      __________________________________________________________________________.
                      To drugie dotyczy tylko tych, ktorzy rozwijaja sie duchowo, to znaczy tych,
                      ktorzy trzezwieja...!
                      Ci natomiast, ktorzy stoja w miejscu, lub kreca sie dookola wlasnego ogona
                      obowiazuje zasada CCCP (cacao cacaem cacao popedza) ;-))
                      A...
      • aaugustw Bezsilnosc wobec alkoholu i... zycia (!?) :-(( 10.04.07, 19:26
        7zahir napisała do pippi.l:
        > Mam nadzieje, ze Może Twoje słowa do nich trafia,
        > bo ja po kilku próbach ,uznałam swoją bezsilność :-(
        _________________________________________________.
        7Zahir, ja w swoim "normalnym" zyciu nie postepuje
        tak, jak bylem zmuszony to zrobic z alkoholem...!!
        A...
    • aaugustw Re: recenzja 10.04.07, 13:55
      pippi.l napisała:
      > Pierwszy raz odwiedziłam to forum, kiedy mąż poszedł do otu na erapię.
      Weszłam w Wasze dyskusje, spory, poznałam Wasze opinie. Jedyne co czuję dziś to
      obrzydzenie. Jesteście szpitalem wariatów, grupą opętanych frustratów, którzy
      są po to by dokopywać sobie wzajemnie....
      Widzę w was przede wszystkim wasze wady, to co mieliście wartościowego
      utaplaliście w błocie, ble,
      ______________________________________________________________________.
      Pippi, Ty masz racje; to banda swirow, pijakow i alkoholikow, ktorych
      normalny swirek nie mozna wogole zrozumiec...! - Na przyklad pisza, ze
      przepili swoj rozum, a z drugiej strony dowalaja takie prawdy duchowe,
      ze ani sluchac, ani czytac ich nie mozna, bo tak to boli i denerwuje !
      Oni mysla, ze majac za soba bogate doswiadczenie zyciowe moga sobie pozwalac
      na to, zeby takich madrych ludzi jak Ty wpedzac swymi prawdami w "kozi rog"
      i robic z nich "przydepow" i "zielone gaski"... :-(

      Stop... - Czekaj no Pippi, chyba za mocno sie rozpedzilem, bo zauwazylem
      teraz, ze ja tu z Toba tak cukruje i sie solidaryzuje, ale czym Ty sie
      roznisz od nich, od tych wariatow i CHAMOW, przeciez Ty uzywasz takiego
      samego jezyka, jak i Oni...!? :-((
      Czy Ty tez jestes alkoholiczka, czy tylko nawalona na trzezwo...!
      A...
      • addicted11 Re: recenzja 10.04.07, 16:34
        Krytyka Pippi o taki klasyczny przyklad postepowania nieco tchorzliwiego
        czlowieka, ktora jak zobaczyl krytyke to sie przylacza do tlumu by linczowac.
        Niewatpilwie ma neico sporo, ale forma i czas zgloszenia uwag sa malo
        dzentelmenskie.
    • myszabrum Re: recenzja 10.04.07, 16:30
      Nabrałam ostatnio pewności, że my - my jako ludzie - nauczamy innych tego, czego
      sami potrzebujemy się nauczyć i piszemy to, co sami chcemy wiedzieć i
      przetłumaczyć sobie tak, żeby już w nas zostało.

      Np. temat szacunku dla samego siebie może kogoś pociągać nie tylko dlatego, że
      innym brakuje tego szacunku, ale również dlatego, że piszący/mówiący sam ma tego
      szacunku do siebie za mało.

      Pomyśl może Pippi nie tylko o tym, co kto pisze, ale i - dlaczego. Być może tak
      naprawdę tłumaczy coś sam sobie.

      Ludzie to biedne dwunożne mgły ;)).


      • cortona Re: recenzja 10.04.07, 16:41
        Mysza, pozdrawiam - Mgła:))

      • addicted11 Re: recenzja 10.04.07, 21:32
        myszabrum napisała:

        > Nabrałam ostatnio pewności, że my - my jako ludzie - nauczamy innych tego,
        czeg
        > o
        > sami potrzebujemy się nauczyć i piszemy to, co sami chcemy wiedzieć i
        > przetłumaczyć sobie tak, żeby już w nas zostało.
        >
        > Np. temat szacunku dla samego siebie może kogoś pociągać nie tylko dlatego, że
        > innym brakuje tego szacunku, ale również dlatego, że piszący/mówiący sam ma
        teg
        > o
        > szacunku do siebie za mało.
        >
        > Pomyśl może Pippi nie tylko o tym, co kto pisze, ale i - dlaczego. Być może
        tak
        > naprawdę tłumaczy coś sam sobie.
        >
        > Ludzie to biedne dwunożne mgły ;)).
        >
        >



        Widzisz Mysza, jacy ludzie sa intuicyjnie madrzy.
        Stosuja imperatyw kategoryczny Kanta- zachowuj sie tak wobec innych jak bys
        chcial aby inni wobec Ciebie :))

        w tym co piszesz jest duzo na rzeczy- jezeli ktos o czyms duzo pisze i jest to
        dla niego niezwykle wazne, to wydaje mi sie ze powodem jest jakies poczucie
        braku.


        rzeczy docenia sie dopiero wtedy, gdy sie je utraci
        ( Litwo, ojczyzno moja, ile Cie trzeba cenic ten tylko sie dowie co Cie
        stracil)


        wszak nie walczy sie o wolnosc gdy ona jest, wiecej- wtedy sie jej nawet nie
        zauwaza
        (dlatego wielu pisze, ze o wolnosc trzeba dbac, bo gdy sie nie dba ona moze
        odejsc niezauwazenie)

        w historii ludzkosci bardzo wiele, jak nei wiekoszosc czynopw byla inspirowana
        sytuacjami osobistymi.
        z reguly cos czlowiekiem wstrzasa, gdzie spojedzie i cos zobaczy, albo ma
        wlasne zle doswiadczenia z przeszlosci.

        czlowiek to taka istota leniwa, ze jak cos go emocjonalnie nie zmotywuje to
        palcem nie kiwnie.
        emocje to glowny naped.




        A.:-,)))))
        • addicted11 Re: recenzja 10.04.07, 21:44
          Dodam jeszcze, ze z moich obserwacji innych i siebie wychodzi, ze czlowiek
          szybko przyzwyczaja sie do rzeczy dobrych i szybko przestaje je doceniac.
          i znowu zaczyna chciec wiecej i narzekac:)


          To wg. mnei takz duzy problem w trzezwieniu- pamiertam, ze kiedy pilem to sobie
          czasem wyborazalem, jak to super byloby przpeijane pieniadze przeznaczyc na
          kino, plyty itp. Jakie te pieniadze wydawaly mi sie wtedy wielkie- dzis dopiero
          jak sie zastanowie zauwazam, ile rzeczy moge miec przez sam fakt, ze nie
          przepuszczam co weekend w monopolu kilku dych albo i stow.
          Taki sam przyklad- meki zwiazan z kacem, praca na kacu itp.
          Tak sie oswoilem z tym, ze nie mam nigdy kaca ze juz zapomnialem, jak kiedys
          marzylem o tym, jak to fajnie byoby w niedziele wstac ze swieza glowa i isc na
          spacer a nie przewalac sie po mieszkaniu bez sil. Mam- nie doceniam.
          Bo ja juz chce wiecej, bo nie wystarcza, bo juz ta ludzka zachlannosc i
          niewdziecznosc sie we mnie odzywa.

          A teraz zapraszam augusta niech pomadrzy sie troche na temat szczescia i
          wdziecznosci- i zarzuci pare cytatow.
          :-;))))
          • aaugustw Re: recenzja 10.04.07, 22:29
            Oczywiscie, ze jako alkoholik nie przepuszcze bokiem tych teorii...! ;-))
            (nie musisz sie jednak przede mna bronic wysmiewajac sie ze mnie, abym
            sie "teraz wymadrzal", bo w ten sposob tylko sam sie "osmieszasz". ;-))
            Ja moge Tobie dac tylko kolejna lekcje, czyli podziele sie z Toba (teoretykiem)
            moim doswiadczeniem - to wszystko...
            ___________________________________________________________________.
            addicted11 napisał:
            > Dodam jeszcze, ze z moich obserwacji innych i siebie wychodzi, ze czlowiek
            > szybko przyzwyczaja sie do rzeczy dobrych i szybko przestaje je doceniac.
            > i znowu zaczyna chciec wiecej i narzekac:)
            - - - - - - - - - -
            Tak jest ze wszystkim Addi, takze z alkoholem... Czlowiek potrzebuje tego
            "opium". Spoleczenstwo, tzw. cywilizowane potrzebuje alkoholu do zycia,
            mimo ze z nim bardzo trudno jest zyc, ale bez niego jeszcze trudniej...

            Zmeczony dzis jestem - Koncze... - Reszte napisze jutro...! :-((
            A...
            Ps. Addi, u mnie bylo odwrotnie z tymi pieniedzmi, tzn. bylo podobnie,
            jak w tym zarciku skarzacego sie do kolegi - na swoja zone:
            "W domu ani kropli gorzaly, a ta durna za ostatni grosz chleba kupila".
            Dobranoc...
            • addicted11 Re: recenzja 10.04.07, 23:16
              prof. dr AAugustw.
              specjalista smierciolog- stracholog

              Katedra Balakarstwa
              Instytut Jajczarstwa
              AA- Akademii Alkoholizmu
    • zyg_zyg_zyg Re: recenzja 10.04.07, 16:57
      Pippi,

      jestes tworca tego forum w takim samym stopniu jak kazdy inny.

      Masz taka sama dlon do podania.

      I tak samo jej nie podajesz.

      Pozdrowienia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka