4,5 miesiąca temu urodziłam synka, na porodówce spędziliśmy (z
partnerem) w sumie 2 godziny 25 minut, mały urodził się chyba za 4
skórczem partym, całkowicie siłami natury czyli nie został
wypchnięty przez położną. zastanawia mnie dlaczego był siny i miał
na twarzy mnustwo siniaków i wybroczyn, które wyglądały jak piegi.
Z góry dziękuje za opinie.
Pozdrawiam :)