-
JESTEM NOWA NA FORUM - WITAJCIE:)))TO CO MNIE UDERZA, TO FAKT, ZE NIE WIDZE
POSTÓW OD DZIEWCZYN, KOBIET, KTÓRYM SIE UDAŁO WYGRAĆ WALKĘ Z TĄ CIĘŻKĄ
CHOROBĄ...TO TAK JAKBY TO BYLO NIEMOŻLIWE, A PRZECIEŻ JEST!!!JA MAM 22 LATA,
OSTATNI RAZ WYMIOTOWAŁAM PRZED STUDNIÓWKĄ, CZYLI 4 LATA TEMU! MOJ STOSUNEK DO
JEDZENIA NIE JEST JESZCZE PRAWIDŁOWY, JEM W STRESIE A POTEM MAM STRASZNEGO
DOŁA, MOJA WAGA SIE WACHA ( W ŚWIĘTA PRZYTYŁAM 5 KILO - Z 65 DO 70 ) ALE
UWAŻAM, ŻE I TAK ODNIOSŁAM OGROMNY ...
-
-
Hej,dziewczyny!!!Chciałam się pochwali c,bo tydzień udało mi się wytrzymać
bez napadów!Co prawda chyba trochę za bardzo się ograniczałam ale jestem
dumna że przynajmniej nie było żadnych nieopanowanych sytuacji.Teraz postaram
się jeść bardziej"racjonalnie",bo trochę schudłam a powinnam niestety
przytyć.Zacznę jeść teraz trochę więcej ale nie słodyczy itp. tylko
normalnych posiłków!!! Tzn.przede wszytstkim warzywka,owoce no i otręby na
lepsze trawienie:P .Mam nadzieję ,że teraz już...
-
Mam nadzieję, że nie jest to bardzo głupie pytanie? Ja dzisiaj jestem od
tygodnia czysta i przyszło mi to bez większego trudu. Nie głodze się też. Mam
zamiar skończyć z tym bagnem. Chciałabym żebyście mi odpisały czy tydzień to
wg Was mały sukcesik? Ja się cieszę ale to dopiero początek. Za tydzień mam
zamiar napisać tu, że wytrzymałam dwa tygodnie. Pozdrawiam
-
Jestem chora od ponad dwóch lat.Wiele przeszłam.Leki, terapia, autodestrukcja
nie jest mi obca.Byłam już kilka razy na dnie.Wiem jak tam jest:ciemno, moje
ciało pełzało po lodowatej powierzchni, a krzyk roznosił się po głuchych
ścianach...Odbiłam się.Ale strach, że tam wrócę pozostał...
-
hmmm... po paru latwych dniach teraz cos chodze podkurzona i mam troszke
obawy co bedzie dalej. moze to po prostu zmeczenie fizyczne, wtedy zaczynam
sie gubuc czy tak naprawde jestem glodna czy chce mi sie spac.
chce jakos przejsc bezpiecznie przez czwartek i piatek, w sobote chyba bedzie
lawiej bo jade na snowboard.
zastanawiam sie ile z nas w tlusty czwartek 'poleglo' niestety. ja
zapomnialam ze to ten czwartek i dobrze, paczka zjem jutro.
wlasciewie nie wiem po co pisze, c...
-
kochane był już kiedyś taki wątek ale z biegiem czasu się wypalił.
Chciałabym aby tu każda z was która walczy (jest takiech wiele) wpisywała jak
się czuje, opisywała swoje sukcesy typu: dziś wygrałam z bulimią...
...
Nie ukrywam, że także chce się podzielić swoim małym sukcesem:
dziś jest 41 dzień mojej wolność, bardzo mi z tym dobrze, jestem żywsza, mam
więcej czasu, uśmiecham się (mimo ogromonych kłopotów i problemów miłosnych),
czuje, że nie moge marnować swojego życia, bo jesz...
-
Eh..wiem że wychodzenie z choroby to długotrwały proces..i potrzeba na to
sporo czasu...Ale nie od razu Rzym zbudowano!!!!
Trzeba powoli dążyć do celu..do zrowia...
wiem..wierze w to..ze jezeli naprawde sie postaramy to moze sie udac...
Moze bedziemy sie chwalic tutaj takimi malymi sukcesami??
Ciagle piszemy o tym ..jak to jest daremnie..jak ciezko..jak upadamy...
Zgadzam sie..trzeba sie czasem wyzalic itp...ale moze i pora na to by o
sukcesach pisac??!!
bo takie tez z pew...
-
wymiotuje od dawna i prawie kazego dnia. te 10 czystych dni regularnych
posilkow i zwyczajnego zycia to byl cud, bo sie nawet dziwilam, ze tak
trudno to mi wcale nie jest. przetrzymywalam napięcie. potem nieprzewidziany
stres mnie zlapal.rozladowalam go obzarstwem i wymiotami.tak sie uspokoilam.
drugiego dnia tez wymiotowalam. trzeci to byla zwyczajna kontynuacja. boli
mnie podniebienie (uszkodzone - piecze), jezyk, czasem brzuch. zoladek chyba
znow zwariowal.jestem zmeczona i ga...
-
Witam wszsytkich. Od niedawna zaczęłam obserwować o czym piszecie na forum.
Taaa... dobre nie?? O czym... jak to o czym... o bulimii i anoreksji.
Od 10ciu lat choruje na bulimie... ciezko mi naprawde. Rok temu byl okres
kiedy mialam wszystkiego dosyc i poddalam sie. Znalazlam sie w szpitalu po
nieudanej probie "S". czyli smobojstwa. Myslalam ze po takim czynie cos do
mnie dotrze... za duzo sie ogladalam telewizji.. wydawalo mi sie ze jak po
nalykaniu sie prochów nie umre, przezyje...